
Od soboty w stolicy Polski trwa przegląd filmów poświęconych prawom człowieka. Watch Docs to jeden z dwóch największych festiwali tego typu na świecie. Podczas tej edycji do obejrzenia ponad trzydzieści produkcji, będących nie tylko świetnymi dokumentami, ale i jednocześnie niezłą sztuką filmową. Ja spośród wszystkich filmów wybrałem pięć, na których albo już byłem, albo na pewno się na nie wybiorę. A wam je po prostu polecam.
"Dzieci 404"
Bohaterowie filmu Łopariewa i Kurowa oficjalnie nie istnieją. Są tylko zdeprawowani dorośli, parający się „promocją wśród nieletnich nietradycyjnych stosunków seksualnych”... nastolatków o niehetroseksualnych orientacjach nikt o zdanie nie pytał. Jak żyją w państwie, które karać chce wspierających ich psychologów, nauczycieli, a nawet rodziców? Internetowy projekt „Dzieci 404” (od „błąd 404 – strony nie znaleziono”) zbiera i udostępnia ich świadectwa.
“Aleppo. Notatki z ciemności”
Film polskich twórców - Wojciecha Szumowskiego i Michała Przedlackiego. Choć dokumentów zrealizowanych przez rodzimych twórców na Watch Docs jest więcej, to ten zasługuje na waszą uwagę na pewno. Nakręcony w 2013 roku, opowiada o ostatnich wydarzeniach, jakie miały miejsce w Syrii, a dokładnie w tytułowym mieście Aleppo. Obraz współrealizowany z Syryjczykami to bez wątpienia jedna z tych produkcji, która porusza tak bardzo, że “Aleppo. Notatki z ciemności” zostaje w naszej pamięci na dłużej.
Zwykli ludzie, którzy na różne sposoby wspierają rebeliantów w walce z reżimem – lub po prostu starają się pomóc przetrwać wszystkim, którzy jeszcze pozostali w zrujnowanym mieście.
"Czarna księga Majdanu"
Czarni od dymu, zmęczeni, na barykadach i w zaimprowizowanych noclegowniach opowiadają o swoich doświadczeniach, nadziejach, o tym, co sprawiło, że Ukraina w ciągu kilku miesięcy nieodwracalnie stała się innym krajem - czytamy na oficjalnej stronie festiwalu.
“Wyspa Krym. Deja Vu”
Autor filmu nie pozostawia wątpliwości co do tego, że Kreml planował tą operację od lat. Przygotowania obejmowały m. in. ofensywę propagandową prowadzoną wśród miejscowej ludności, którą wszelkimi sposobami skłaniano do przyjęcia rosyjskiego obywatelstwa, a także zastraszanie niezależnych dziennikarzy i działaczy.
“Ci, którzy powiedzieli nie”
Osławiona Komisja Śmierci zadawała więźniom pytanie, czy są wiernymi muzułmanami. Dziś jej członkowie zajmują w irańskich władzach poczesne miejsca. Nie mogąc doczekać się sprawiedliwości, krewni ofiar i ocaleni z więziennej masakry w październiku 2012 roku zorganizowali w Hadze wydarzenie bez precedensu – transmitowany na żywo w internecie Trybunał dla Iranu, z udziałem uznanych międzynarodowych sędziów i prokuratorów.
Bardzo poruszający i jednocześnie osobisty obraz Nimy Sarvestaniego dedykowany rozstrzelanemu w 1988 roku bratu.
