
Norwegowie zadziwiają od początku zimy (…) Jest z kogo brać przykład – pisze Justyna Kowalczyk w swoim najnowszym felietonie, który ukazał się na łamach „Gazety Wyborczej”. Ton podziwu przechodzi jednak w ton rozczarowania i goryczy, kiedy mistrzyni olimpijska pisze o PZN: Lokalni działacze się kłócą, PZN ma to gdzieś.
Norwegowie zadziwiają od początku zimy. Odjechali reszcie już chyba nieodwracalnie. Sprzętowo. Medycznie. Logistycznie. Kochają biegi narciarskie najbardziej na świecie i zabijają je jednocześnie. Taki paradoks. Rywalizować ciągle na ich poziomie już nie sposób. Nikt nie jest w stanie wyłożyć tak dużych pieniędzy. Nikt nie jest w stanie w tak kompleksowy sposób zająć się zawodnikiem. Czytaj więcej
Zresztą, o czym ja piszę, przecież u nas nawet na armatkę do robienia śniegu w Jakuszycach zabrakło. Trasa nartorolkowa wciąż jest w strefie marzeń. Tak, marzeń, nawet nie planów. Lokalni działacze się kłócą. PZN ma to gdzieś. Kadry ciągle trenują za granicą. Ciężko będzie w takich warunkach wyprodukować kolejnego mistrza. A bez mistrza wcześniej czy później Polska w ślad za Estonią czy Austrią zniknie z mapy krajów zainteresowanych biegówkami. Czytaj więcej
ekstra.sport.pl