3 x TAK! Książki na majówkę poleca Monika Powalisz

Monika Powalisz
Monika Powalisz Fot. Joanna Kowalik
Majówka toczy się w najlepsze. Były już grille, nocne spacery i tańce do białego rana w ciepłe wieczory. Dziś Święto Pracy, więc najwyższy czas na odpoczynek. Najlepiej z książką w cieniu drzew, albo na kanapie. Nic tak nie relaksuje, jak dobra lektura. Wie o tym Monika Powalisz, która specjalnie dla czytelników naTemat wybrała trzy książki, których nie można przegapić. Ani wiosną, ani latem.


Monika Powalisz
Reżyserka, dramatopisarka, scenarzystka. Autorka scenariuszy do komiksów: „Ostatni koncert” (nagroda główna w konkursie na najlepszy komiks o Powstaniu Warszawskim), „Płaszcz Ajewskiego”, „Lisi Ogon” oraz „Kto jest obok mnie?”

Maciej Sieńczyk "Przygody na bezludnej wyspie"
"Maciej Sieńczyk to wręcz niezwykły na skalę Polską przykład artysty, który w sposób genialny łączy słowo i obraz. I chociaż jego kolejna książka "Przygody na bezludnej wyspie" najczęściej umieszczana jest w dziale "komiks", to moim zdaniem jest to literatura najwyższych lotów: autor nie tylko ze swobodą bawi się konwencjami literackimi (opowieść o strukturze szkatułkowej), wyszukaną frazą, groteską, wreszcie iście surrealnym poczuciem humoru, ale z równie wielkim wdziękiem przekłada to wszystko na intrygujące i frapujące kadry. Warto wsiąść na statek Andrea Doria, żeby przekonać się, jakie przygody czekają nas na sieńczykowych lądach i morzach. Niestety, ten kto nie ma poczucia humoru, dystansu do rzeczywistości oraz samego siebie, zdecydowanie po tę książkę nie powinien sięgać."

Marek Bieńczyk "Melancholia. O tych co nigdy nie odnajdą straty"
"Wznowienie (po dwunastu latach) świetnego eseju o zjawisku melancholii: od narodzin pojęcia po autorskie rozważania dotyczące natury melaine koiny - "czarnej źółci", która towarzyszy przygodom człowieka myślącego od stuleci. Bieńczyk, z ogromną swobodą i niewymuszoną erudycją oprowadza nas po świecie melancholii pokazując jej zmieniające się odcienie, znaczenia, ujęcia; zarówno w literaturze, filozofii, jak i sztuce. Mała, gorzka pigułka, dzięki której zjawisko melancholii możemy obłaskawić i zrozumieć."


Jon Klassen "Gdzie jest moja czapeczka?"
"Od czasu, do czasu, żeby nie tracić kontaktu z moim wewnętrznym dzieckiem czytam książki dla dzieci. I wcale się tego nie wstydzę, bo "książki dla dzieci" to przecież kategoria umowna. Dla czytelnika, który lubi lektury nie tylko piękne, ale i mądre, prawdziwą radością będą przygody misia, który zgubił swoją czapeczkę. To mała, lakoniczna perełka graficzna i stylistyczna kanadyjskiego animatora, który debiutuje właśnie jako autor. Książka w sam raz na przerwę w pracy, piknik na trawie, czy jednorazowe posiedzenie nad mocnym espresso. A jaka wdzięczna i zabawna! I tylko szkoda, że tak szybko się ją czyta..."
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYBORY2019 0 0W mediach Rydzyka przedwyborczy post. "Wystarczy nie jeść dzień, żeby uchronić ojczyznę przed złem"
0 0Chcą zlikwidować MEN. Macie dość chaosu PiS? Program Konfederacji o edukacji to dopiero rewolucja
Coca-Cola 0 0Jak uczyć dzieci chronić środowisko, czyli czy najmłodsze pokolenie uratuje świat
Duka 0 0Szwedzki przepis na spotkanie. “Krog” to kolejne modne słowo ze Skandynawii