Jerzy Gawęda - działacz PiS w Inowrocławiu
Jerzy Gawęda - działacz PiS w Inowrocławiu Fot. Jerzy Gawęda/ YouTube Portal Kujawski

Politycy PiS lubią odwoływać się do kombatanckiej historii a rok 2014 porównywać z rokiem 1981. Lubią też stać dziś ze związkami zawodowymi, bo wiadomo, że jest to po przeciwnej stronie "niż stało ZOMO". Bliższe przyjrzenie się jednak czasem odsłania brzydką prawdę. Kilka dni temu autor naTemat przypomniał, że poseł PIS Wojciech Jasiński, który wzywa dziś do budowy "nowej Solidarności" trzydzieści lat temu był w PZPR. W Inowrocławiu tymczasem szef lokalnego PiS twórczo rozwinął ideę głodówki. Głoduje rotacyjnie w obronie własnych przywilejów.

REKLAMA

Od 20 października trwa "rotacyjna głodówka" w zakładach IKS Solino. Solino wydobywa i sprzedaje sól, a w podziemną powierzchnię po niej tłoczy ropę i paliwa. Służy więc jako gigantyczny magazyn.

Jedna z instalacji zakładów Solino
Jedna z instalacji zakładów Solino Fot. Biuro prasowe Solino

W Solino na związkowym etacie pracuje między innymi Jerzy Gawęda. Jako szef zakładowej Solidarności otrzymuje wynagrodzenie za samo bycie związkowcem. A nie jest to wynagrodzenie niskie. IKS Solino płaci dobrze. Średnia pensja w Inowrocławiu to 2,9 tysiąca złotych. Średnia pensja w IKS Solino jest dwa razy wyższa i wynosi 5,8 tysiąca złotych. Wynagrodzenia przewodniczącego Gawędy spółka nie zgodziła się ujawnić.

Przewodniczący Gawęda ma jednak także inne obowiązki. Jest szefem komitetu miejskiego PIS w Inowrocławiu, drugą kadencję członkiem Rady Powiatu Inowrocławskiego. Jego partyjna legitymacja nie ulega wątpliwości - w ostatnich wyborach samorządowych startował z listy PiS.

Jerzy Gawęda
Działacz PiS w Inowrocławiu

Do niedawna Jerzy Gawęda był także członkiem Rady Nadzorczej IKS Solino. Z tego tytułu miał prawo do dodatkowego wynagrodzenia oraz prawo do posiadania wglądu we wszystkie informacje spółki. Firma uznała, że takiego rozwiązania nie ma w żadnej ze spółek Grupy Orlen (do której należy IKS Solino). Przewodniczący Gawęda uznał, że się na to nie zgadza. I uruchomił już ogólnopolską akcję protestacyjną. Zwykle związki manifestują "w obronie miejsc pracy", w Inowrocławiu protest odbywa się w obronie pojedynczego miejsca pracy. I to tylko tego w Radzie Nadzorczej, bo poza nią Jerzy Gawęda ma swój bezpieczny związkowy etat.

Radny PiS Jerzy Gawęda ogłosił 20 października "rotacyjny protest głodowy". Polega on na tym, że w pomieszczeniach związkowych w firmie przebywa kilka osób. Nie jedzą na zmianę, ale trudno powiedzieć kiedy nie jedzą. Rotacyjność głodówki może oznaczać, że protestujący nie jedzą między śniadaniem a obiadem oraz między obiadem a kolacją. Protestującymi oprócz Jerzego Gawędy są czasem emeryci albo pracownicy na urlopach lub zwolnieniu lekarskim.

Oczywiście miejsce pracy polityka PiS nie jest jedynym powodem protestu. Oficjalnie są także inne: zaprzestanie zastraszania pracowników oraz odwołanie zarządu firmy. Związkowcy nie przedstawili żadnych dowodów na mobbing wobec pracowników. Co więcej 70 pracowników dwa tygodnie temu wysłało pismo do związków z apelem o przerwanie protestu i dialog z zarządem. Przewodniczący Gawęda nie podjął tego wezwania. Podobnie jak wielu innych. Pod koniec października Wojewoda Kujawsko - Pomorski zorganizowała rozmowy stron. Szef Solidarności nie przyjechał tłumacząc to stanem zdrowia. Kilka godzin później jednak stan zdrowia pozwolił mu stawić się w regionalnym studiu TVP. Na początku listopada zarząd IKS Solino złożył propozycje wykupu świadczeń dla pracowników, które wygasły wraz z wypowiedzeniem Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy i zaproponował, że przeznaczy na to kwotę 10 milionów złotych. Przewodniczący Gawęda odmówił prowadzenia rozmów przypominając, że domaga się odwołania zarządu. Pod koniec listopada i na początku grudnia nie doszły do skutku dwa kolejne spotkania - jedno z przedstawicielami ministerstwa skarbu, drugie z zarządem. Radny Gawęda odmówił udziału.

Oficjalnym powodem sporu jest właśnie wypowiedzenie ZUZP przez szefów firmy. Zarząd zdecydował się to zrobić, bo system był rodem z poprzedniej epoki, pracownicy otrzymywali wynagrodzenie złożone z kilkunastu składników. Co więcej pensje nie były uzależnione od wyników spółki i pozbawione elementów motywacyjnych. Zarząd zobowiązał się, że po wypowiedzeniu układu zbiorowego wszyscy w IKS Solino zarabiać będą tyle, ile dotychczas. Roczny budżet na wynagrodzenia pozostał na niezmienionym poziomie.

Ta historia, o ambitnym radnym PiS, który w obronie miejsca w Radzie Nadzorczej uruchomił awanturę sięgającą warszawskich ministerstw, mogłaby mieć tu koniec. Ale nie ma. Jeśli bowiem w Polsce, jak twierdzą politycy partii Jarosława Kaczyńskiego, panuje totalitaryzm, to w protest przeciwko niemu powinny włączyć się szerokie masy opozycji. I te szerokie masy poprą rotacyjną głodówkę Jerzego Gawędy już za kilka dni. W trzech miastach: Inowrocławiu, Włocławku i Płocku ma w przyszłym tygodniu odbyć się blokada dróg. Organizują ją związkowcy z NSZZ "Solidarność".

Atmosfera jak za stanu wojennego z tą różnicą, że wtedy chodziło o miliony a dziś o jedną osobę.