Europoseł PO Paweł Zalewski ostro skrytykował zorganizowany przez PiS 13 grudnia "Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów".
Europoseł PO Paweł Zalewski ostro skrytykował zorganizowany przez PiS 13 grudnia "Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów". Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

- Jeżeli ktoś robi taki marsz, a za cel stawia złamanie procedur demokratycznych, właśnie to jest zagrożeniem dla demokracji - komentował w sobotę na antenie TVN24 Paweł Zalewski. Europoseł Platformy Obywatelskiej podkreślał też, iż wznoszone w czasie zorganizowanego przez Prawo i Sprawiedliwość "Marszu w Obronie Demokracji i Wolności Mediów" były przykrością dla wielu opozycjonistów z okresu PRL.

REKLAMA
- Ten marsz sprawił mi dużą przykrość - mówił Paweł Zalewski nawiązując do wznoszonych w trakcie sobotniego marszu okrzyków: "Precz z komuną!", "Tu jest Polska!", czy "Koalicja zawiązana, Platformy i Ubrana". Europoseł PO oceniał, iż były one obraźliwe dla wszystkich tych, którzy w PRL walczyli z reżimem sterowanym przez Związek Sowiecki, a dziś nie chcą popierać Jarosława Kaczyńskiego.
Paweł Zalewski podkreślił również, że bezpieczny i swobodny przebieg "Marszu w Obronie Demokracji i Wolności Mediów", oraz liczne relacje z tego wydarzenia stanowią najlepsze dowody, iż zagrożone nie są w Polsce ani wolne media, ani demokracja.
- Jarosław Kaczyński zniekształcając tak dramatycznie rzeczywistość, szkodzi polskiemu społeczeństwu - alarmował europoseł w "Faktach po faktach" na antenie TVN24. Jego zdaniem, zniechęceni takimi działaniami Polacy mogą nie zaufać politykom w sytuacjach, które rzeczywiście mogą wymagać ogólnonarodowego zaangażowania.