
Nagrody dla najlepszego filmu, za najlepszy scenariusz i reżyserię, a na dopełnienie W ich ręce wyróżnienie od publiczności. Z tyloma nagrodami wracają z rozdania Nagród Europejskiej Akademii Filmowej wrócą twórcy wielokrotnie nagradzanego już wcześniej obrazu "Ida", który stworzył niedoceniany dotąd nad Wisłą Paweł Pawlikowski.
REKLAMA
- To był świetny rok dla Polski. Wygraliśmy mundial w siatkówce, pobiliśmy Niemców w piłkę nożną, a teraz... Sława i chwała - mówił podekscytowany reżyser odbierając nagrodę dla najlepszego europejskiego filmu. Ceremonia rozdania Nagród Europejskiej Akademii Filmowej odbyła się w sobotni wieczór w Operze Narodowej w Rydze.
- To surrealistyczne. Ludzie wybrali nas, którzy zrobiliśmy czarno-biały film z nieruchomą kamerą i wspaniałymi aktorami nieznanymi poza Polską? To ostatnia rzecz, której się spodziewaliśmy - stwierdził Paweł Pawlikowski odbierając statuetkę przyznawaną przez europejskich widzów. - Publiczność jest mądra, ona wybrała i nie możemy narzekać - dodał.
Jak komentują krytycy, sobotnie wyróżnienia to świetny prognostyk dla twórców "Idy" przed walką o statuetkę Oscara dla n dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.
Źródło: RMF24.pl