
Nie widać ich. Gdzieś jakby się pochowali, zapadli w zimowy sen, albo nawet zaprzestali treningów. Część biegaczy przeniosło się z ulic na siłownię, ale dla wielu osób zima to czas przerwy w bieganiu. Ale nie mogą sobie na nią pozwolić członkowie programu PZU Biegaj na zdrowie, którzy już za mniej niż sto dni mają przebiec pierwszy w życiu półmaraton. Tym razem, w znalezieniu motywacji pomogła dziennikarka Beata Sadowska.
REKLAMA
– Znane osoby mają nawet większy wpływ na biegaczy, niż trenerzy – stwierdził w czasie ostatniego treningu nasz trener Grzegorz. A w okresie jesienno - zimowym, biegacze potrzebują szczególnej motywacji, bo mówiąc wprost "nie chce się". Za zimno, za mokro... wszystko potrafi nam przeszkodzić w bieganiu. I niestety, leniwa jesień dotyka uczestników naszego programu w takim samym stopniu, jak innych. Ale nie poddajemy się!
Gwiazda doda ci skrzydeł?
Aby łatwiej nam było zmotywować się do pójścia na trening, organizatorzy akcji zaprosili specjalnego gościa. Beata Sadowska, dziennikarka i – co równie ważne – zapalona biegaczka odwiedziła nas na warszawskiej Agrykoli i razem z nami postanowiła zrobić na przekór pogodzie.
Aby łatwiej nam było zmotywować się do pójścia na trening, organizatorzy akcji zaprosili specjalnego gościa. Beata Sadowska, dziennikarka i – co równie ważne – zapalona biegaczka odwiedziła nas na warszawskiej Agrykoli i razem z nami postanowiła zrobić na przekór pogodzie.
Beata Sadowska wydała w tym roku książkę pt. "I jak tu nie biegać!". Jak sama mówi, to opowieść o frajdzie, endorfinach i czystej radości. A to właśnie te elementy, o których można zapomnieć z powodu nieprzyjemnej pogody. Jak mówi członek drużyny blogerów - Paweł Lipiec, trening z kimś bardziej doświadczonym w tym sporcie jest super okazją, żeby dowiedzieć się czegoś nowego.
– Większość z nich przechodziła przez te same problemy, z którymi my borykamy się dzisiaj: mniejsza motywacja "bo zimno", czy "niechcemisizm" spowodowany krótkim dniem etc. Poza tym Beata jest mega pozytywną osobą i to była fajna dawka motywacji i radości ze wspólnego trenowania – stwierdził Paweł po treningu.
A nasze zimowe treningi to nie przelewki. Oprócz standardowych ćwiczeń, które już od kwietnia wykonujemy na początku naszych spotkań, wciąż dochodzą nowe zadania. Szczególnie trudne, a jednocześnie ważne dla naszej kondycji są podbiegi, które wykonujemy na Agrykoli.
Jak mówi nasz trener Grzegorz Zwierzchoń, w obecnej fazie budujemy objętościową - wydolnościówkę, czyli biegamy trochę wolniej, a staramy się rozwijać naszą wydolność. – Dzięki badaniom, które przeprowadziliśmy, wiemy dokładnie na jakim etapie jest każdy uczestnik. Możemy zatem precyzyjnie określić, jaki trening trzeba dozować, aby poprawić wydolność, którą obecnie budujemy – mówi trener.
Na czym polegały nasze badania?
Fizjolog sportowy Krzysztof Mizera wyjaśnia, że jednym z bardzo ważnych elementów przygotowania do biegów takich jak maraton czy półmaraton są badania wydolnościowe VO2max, przeprowadzone metodą bezpośrednią (z maską).
Fizjolog sportowy Krzysztof Mizera wyjaśnia, że jednym z bardzo ważnych elementów przygotowania do biegów takich jak maraton czy półmaraton są badania wydolnościowe VO2max, przeprowadzone metodą bezpośrednią (z maską).
– Chodzi o m.in. o maksymalny pobór tlenu, tętno maksymalne, pracę płuc czy zakwaszenie, które jest badane podczas biegu oraz po jego zakończeniu. Sam test polega na tym, że biegacz zaczyna od niskiej prędkości 6-7 km/godz, a po rozgrzewce prędkość zwiększa się co 3 minuty o 2 km, czyli 8, 10,12, 14 itd. Zawodnik biegnie do zmęczenia, czyli musi wykonać maksymalny dla siebie wysiłek – mówi Mizera.
Fizjolog sportowy
Kolejne badania pokażą, które wskaźniki się poprawiły, a tym samym, czy zawodnicy sumiennie pracowali i wzięli sobie do serca wytyczne fizjologa i trenera. Badania pokażą wszystko - tu nic się nie oszuka. Czytaj więcej
Zostało mniej niż 100 dni
Coraz mniej czasu zostało do PZU Półmaratonu Warszawskiego, który odbędzie się 29 marca 2015. – Biegamy teraz trochę więcej i trochę "nudniej". Robimy przy tym coraz więcej ćwiczeń siłowych, które wzmacniają nasz organizm przed tym, co ma nastąpić – mówi Zwierzchoń.
Coraz mniej czasu zostało do PZU Półmaratonu Warszawskiego, który odbędzie się 29 marca 2015. – Biegamy teraz trochę więcej i trochę "nudniej". Robimy przy tym coraz więcej ćwiczeń siłowych, które wzmacniają nasz organizm przed tym, co ma nastąpić – mówi Zwierzchoń.
Jak mówi trener, pomimo zimy, okres treningowy w którym się znajdujemy jest niezmiernie ważny, a jednocześnie nie dający tak dużej frajdy z biegania. – Za nami osiem miesięcy solidnej pracy i postęp jest ogromny. Uczestnicy programu wdrożyli do swojego życia zdrowe nawyki, bo więcej się ruszają i zdrowiej jedzą. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni – mówi trener uczestników programu PZU Biegaj na zdrowie.
Niestety, każdy z nas nadal ma braki, ale jak zapewnia zespół trenerów, mamy czas aby je uzupełnić, a niektóre będzie trzeba "prostować" latami. – Treningi trzeba teraz dobierać tak, aby coraz więcej biegać, ale nie do lekarza z przeziębieniem. Jestem jak dotąd bardzo pozytywnie nastawiony i zakładam, że wszyscy uczestnicy ukończą półmaraton – mówi Grzegorz Zwierzchoń.
