
Odnosząca sukces za sukcesem "Ida" znalazła się na liście dziewięciu filmów, które mają szansę na nominację do Oscara. 15 stycznia okaże się, czy polsko-duński film znajdzie się w piątce najlepszych nieanglojęzycznych filmów na świecie.
REKLAMA
Nominacja do Złotych Globów, Nagroda LUX przyznawana przez Parlament Europejski czy wreszcie deszcz nagród Europejskiej Akademii Filmowej - to tylko ostatnie sukcesy filmu "Ida" Macieja Pawlikowskiego. Już 15 stycznia może do nich dołączyć nominacja do Oscara, bo okazało się, że polsko-duński obraz znalazł się na krótkiej liście dziewięciu filmów, które mają szansę na nominację.
Te zostaną ogłoszone 15 stycznia. Ceremonia wręczenia najważniejszych filmowych nagród świata zaplanowana jest na 22 lutego. Obok "Idy" o miano najlepszego filmu nieanglojęzycznego będą jeszcze walczyć: "Dzikie historie" Damiána Szifróna (Argentyna), "Mandarynki" Zazy Urushadze (Estonia), "Timbuktu" Abderrahmane Sissako (Mauretania), "Accused" Pauli van der Oest (Holandia), "Lewiatan" Andrieja Zwagincewa (Rosja), "Turysta" Rubena Östlunda (Szwecja), "The Liberator" Alberto Arvelo (Wenezuela), "Corn Island" George Ovashvili (Gruzja).
Ale nie warto też popadać w hurraoptymizm, bo choć "Ida" to świetny i doceniany na świecie film, nie jest pierwszą polską nadzieją oscarową. Niestety w przeszłości wiele z nich okazało się nadziejami zawiedzionymi.
Źródło: PISF
