
– Przeprosiłam dziś panią Agatę Adamek z TVN. Mogłam spokojniej powiedzieć jej, o co mi chodziło. Czuję się teraz lepiej – tak Krystyna Pawłowicz informowała na Facebooku, że poprosiła o wybaczenie za ostre słowa. Jednak najwyraźniej wniosków, nie wyciągnęła, bo tego samego dnia kłamstwo zarzuciła Monice Olejnik i Magdalenie Środzie.
Krystyna Pawłowicz obraziła się na dziennikarkę TVN24 za cytowanie w materiale słów wiceministra zdrowia Sławomira Neumanna. Ten nazwał idiotyzmem tezy polityków PiS, że wybory są sfałszowane.

Agata Adamek nawiązała do tych słów, komentując kilka różnych wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości. Wymieniła w swoim wcześniejszym materiale m.in. napisany przez Pawłowicz felieton, w którym posłanka uznała, że właściwie wyborów samorządowych w Polsce nie było.
Krystyna Pawłowicz najwyraźniej to porównywanie słów PO i PiS zapamiętała i wzięła do siebie. Gdy spotkała dziennikarkę na korytarzu Sejmu zarzuciła, że jest przezywana w jej komentarzach.
– Pani jest zwykła kłamczucha i pani nie ma żadnych kompetencji. Pani jest nieuczciwa, brak pani kultury, niech pani się nigdy więcej do mnie nie zgłasza i nie pokazuje mi się na oczy. Pani jest idiotką – tymi słowani potraktowała posłanka dziennikarkę TVN24.
Teraz przeprasza. Zadzwoniła i wysłała maila.
Krystyna Pawłowicz do Agaty Adamek

Źródło: TVN24