
To zdecydowanie najgłośniejszy film końcówki 2014 roku. I to wcale nie z powodu niesamowitych wyników sprzedaży czy walorów artystycznych, ale dlatego, że niemal nikt go nie widział. “The Interview” miał trafić do amerykańskich kin w święta, ale po groźbach premierę odwołano. Jednak Sony zapewnia, że chce go pokazać widzom i szuka na to najbezpieczniejszego sposobu.
REKLAMA
Po ataku hakerów na serwery Sony i groźbach ataków terrorystycznych na kina odwołano zapowiadaną na pierwszy dzień świąt premierę filmu “The Interview”. To komedia opowiadająca o dziennikarzach, którzy jednocześnie są agentami CIA i podczas wywiadu mają zabić Kim Dzong Una. Teraz jednak, pod presją społeczną i polityczną, Sony zapowiada, że widzowie zobaczą film.
Na razie nie jest znana jeszcze forma dystrybucji. Prawnik pracujący dla Sony zapowiedział, że firma znajdzie taki sposób, by nie narażać na bezpieczeństwo pracowników kin i widzów. Dlatego prawdopodobne wydaje się sprzedawanie filmu online.
Tymczasem Korea Północna została odcięta od internetu. W poniedziałkowy wieczór polskiego czasu pojawiły się informacje, że kraj Kimów został zaatakowany przez hakerów i unieruchomiono całą sieć w północnej części półwyspu. Być może to forma odwetu za atak na amerykańską firmę. Do takiego wzywał republikański senator John McCain.
