Fot. Agencja Gazeta

Szef Rady Europejskiej nie widzi w kontrowersyjnej sesji dla magazynu „Viva!” nic złego i na Twit­te­rze odpowiada na pytania dziennikarzy: - Na tym stanowisku obrywa się za wszystko i za wszystkich. Wina Tuska :) Na szczęście EK jest z żelaza.

REKLAMA
Prośbę o komentarz w tej sprawie wysłał do Donalda Tuska Michał Szułdrzyński, publicysta „Rzeczpospolitej”.
logo
Fot. Twitter
Ostatni wywiad dla „Vivy!” miał pomóc szefowej rządu w budowaniu ciepłego wizerunku. Najpierw jednak zarzucano premier, że po intensywnym retuszu na zdjęciach nie jest do siebie podobna. Potem pojawiły się zarzuty dotyczące lokowania produktów.
Poszło o to, że przy fotografiach Kopacz znajdują się podpisy, w których podano nazwy producentów poszczególnych elementów garderoby oraz adresy sklepów, z jakich je wypożyczono. Kancelaria Premiera wysłała w tej sprawie do "Vivy!" pismo protestacyjne.
Na reakcję wydawcy pisma nie trzeba było długo czekać. – (...) w materiale redakcyjnym zawierającym fotografie i wywiad z Prezes Rady Ministrów Panią Ewą Kopacz, podane zostały bez wiedzy Prezes Rady Ministrów informacje o producentach ubrań i biżuterii wykorzystanych do stylizacji. Jakiekolwiek łączenie osoby Prezes Rady Ministrów Pani Ewy Kopacz z producentami wskazanymi w materiale jest nieuzasadnione. Ubolewamy nad faktem, że w związku z tą kwestią w mediach pojawiły się nieprawdziwe zarzuty wobec Pani Premier oraz Edipresse – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Edipresse.
Sama Kopacz zapowiedziała wczoraj, że wyciągnie z całej sytuacji odpowiednie wnioski tłumacząc jednocześnie, że nie ma w sprawach sesji zdjęciowych dużego doświadczenia. – W ciągu trzynastu lat mogłabym może trzy, może cztery takie sesje policzyć. Czyli nie jest to jakieś parcie do tego rodzaju promocji – powiedziała. – Nie byłam przygotowana na takie konsekwencje. (…) Jest mi z tego powodu przykro – tłumaczyła.