Sikorski w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" mówił m.in. o szkodliwym "ekosystemie medialnym", który niszczy poczucie własnej wartości Polaków.
Sikorski w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" mówił m.in. o szkodliwym "ekosystemie medialnym", który niszczy poczucie własnej wartości Polaków. Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

– Myśląc o inwestycjach państwowych, powinniśmy brać pod uwagę horyzont dekad, a nie to, co napiszą tabloidy – przekonywał w rozmowie z „Tygodnikiem Powszechnym” Radosław Sikorski. Marszałek Sejmu mówił też o toksycznym ekosystemie mediów, który – jego zdaniem – mocno szkodzi Polakom.

REKLAMA

Sikorski, w rozmowie z Pawłem Reszką, stwierdził, że to media najbardziej szkodzą polityce i Polsce w ogóle, choć zaznaczył, że i sami politycy nie są bez winy. – Stworzyliśmy polityczno-medialny system, który stał się toksyczny. (…) ten ekosystem zaczyna ciążyć nad ogólnonarodowym poczuciem własnej wartości – przekonywał marszałek Sejmu dodając jednocześnie, że sam też nie jest bez winy, bo „ma swój temperament”.

Przykładem takiego „toksycznego ekosystemu” ma być chociażby niedawna tzw. afera podsłuchowa czy wypowiedź, jakiej marszałek udzielił w rozmowie z serwisem politico.com. – Każdemu, kto ma dobre pióro i temperament polityczny, zdarza się powiedzieć o słowo za dużo – stwierdził Sikorski. – Sądziłem, że ta rozmowa będzie off the record, dziennikarz zrozumiał więcej, niż powiedziałem, o anegdocie, która krążyła wówczas po Warszawie. Media przydały sprawie znacznie większą wagę, niż na to zasługiwała.

Kłopotliwą kwestię kilometrówek, którą jakiś czas temu wypomniał Sikorskiemu „Wprost”, marszałek określił mianem pokłosia systemu rozliczeń podróży poselskich, opartego – co uznał za niewłaściwe – wyłącznie na zaufaniu. Radosław Sikorski uznał też polską i światową scenę polityczną za jeden wielki teatr, w którym nadrzędną rolę odgrywa zwykłe przekomarzanie się, docieranie stanowisk czy zawieranie kompromisów a nie to, co nazywa się prawdziwą polityką.

Źródło: "Tygodnik Powszechny", cytaty za 300polityka.pl