
Trwają poszukiwania wraku samolotu Airbus, należącego do przewoźnika AirAsia, który zaginął w niedzielę niecałą godzinę po starcie z Indonezji. W akcji poszukiwawczej pomoże amerykańskie wojsko.
REKLAMA
Samolot stracił kontakt z malezyjskimi kontrolerami lotów, choć piloci wcześniej prosili o zmianę trasy lotu chcąc uniknąć ciężkich warunków pogodowych.
Wtorek będzie trzecim dniem poszukiwań, a działania te zaplanowano na zwiększonym niż dotychczas obszarze– między Sumatrą a Borneo. Poszukiwania mają być prowadzone także na innych wyspach regionu. Indonezyjskie władze zapowiedziały, że zbadane zostaną też plamy ropy na Morzu Jawajskim.
Na wtorek planowane jest również przybycie na miejsce poszukiwań amerykańskiego okrętu USS Sampson, a oprócz amerykańskiego wojska w akcji uczestniczą Indonezja, Malezja, Singapur Australia i Korea Południowa. Gotowe do pomocy są też Wielka Brytania, Francja, Japonia oraz Indie.
Przypomnijmy: samolot linii AirAsia najprawdopoboniej spadł do Morza Jawajskiego. Na pokładzie były 162 osoby, w tym 16 dzieci i jedno niemowlę. 155 pasażerów to Indonezyjczycy, 3 to obywatele Korei Południowej, jest też jeden Malezyjczyk, jeden Indonezyjczyk, jeden Brytyjczyk i jeden Francuz.
Źródło: TVN24
