
Sigmar Gabriel ostrzegł, że Rosja wciąż jest mocarstwem atomowym, dlatego należy być ostrożnym, jeśli chodzi o zaostrzanie wobec niej sankcji.
REKLAMA
– Ci, którzy chcą teraz Rosję jeszcze bardziej zdestabilizować gospodarczo i politycznie, realizują zupełnie inne interesy – zaznaczył polityk. Dodał, że na osłabieniu Rosji zależy pewnym siłom z Europy i USA. Chodzi o to, by położyć konkurencyjne mocarstwo na łopatki, a takie działanie nie jest zgodne z interesami Niemiec ani Europy.
Wicekanclerz dał też do zrozumienia, że motywacje dotyczące działań wobec Rosji uległy wypaczeniu. Celem restrykcji miało być bowiem rozwiązanie konfliktu na Ukrainie, teraz wydaje się natomiast, że bardziej chodzi o jak największe osłabienie przeciwnika.
Gabriel dodał, że izolacja ekonomiczna Rosji nie pomoże rozwiązać konfliktu i zaznaczył, że Władimir Putin powinien zostać zaproszony na najbliższy szczyt G8, którego organizatorem będą Niemcy.
Sankcje wobec Rosji działają, w kraju panuje recesja.
Źródło: pap.pl
