
960 000 zł odprawy dla prezesa Kompanii Węglowej robi wrażenie. 125 tys. zł dla burmistrza Żukowa również. W mediach co chwila pojawiają się informacje o olbrzymich kwotach, które "na do widzenia" otrzymują prezesi, burmistrzowie, menadżerowie i tak dalej. A właściwie dlaczego ja nigdy nie dostałem odprawy od swoich byłych szefów? Nie należała mi się, a może po prostu o nią nie zapytałem?
Na każdą z ok. 600 osób przewidzianych do zwolnienia przypadła tu odprawa oceniana średnio na ok. 115 tys. zł. Jej ostateczna wysokość będzie uzależniona od stażu pracy zwalnianego. Czytaj więcej
Radca prawny Monika Krzyszkowska-Dąbrowska wyjaśnia, że odprawy dotyczą najczęściej członków zarządu i menadżerów wyższego szczebla i są wynikiem kontraktowych uzgodnień. – Najczęściej są ustalane indywidualnie w momencie zawiązywania umowy o pracę i mają charakter tzw. "złotych spadochronów". Są wypłacane, kiedy to pracodawca decyduje się rozwiązać z pracownikiem umowę z przyczyn, które nie wynikają z winy zatrudnionego – tłumaczy moja rozmówczyni.
Teoretycznie, absolutnie każdy może domagać zapewnienia odprawy, zarówno w na początku, jak i przy rozwiązywaniu umowy o pracę. Praktyka pokazuje jednak, że na odprawy wynegocjowane przy zawieraniu umowy mogą liczyć przede wszystkim menadżerowie wyższego szczebla. – Bardziej powszechną sytuacją jest negocjowanie dodatkowych odpraw przy rozwiązywaniu umowy w trybie porozumienia stron. Nie są to jednak tak wysokie kwoty, jak te które trafiają na pierwsze strony gazet – mówi radca prawny.
Wysokość odprawy uzależniona jest od wysokości uzyskiwanego przez pracownika wynagrodzenia oraz okresu jego zatrudnienia, do którego wliczają się wszystkie okresy zatrudnienia u danego pracodawcy bez względu na przerwy jakie pomiędzy nimi zaistniały. Odprawa należy się pracownikowi w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia w przypadku okresu zatrudnienia poniżej 2 lat, dwumiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli zatrudnienie u danego pracodawcy obejmowało od 2 do 8 lat, natomiast przy dłuższych okresach zatrudnienia jest to kwota w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia.
