Polsce "prędzej czy później" grozi atak terrorystyczny – ocenia były minister Bartłomiej Sienkiewicz
Polsce "prędzej czy później" grozi atak terrorystyczny – ocenia były minister Bartłomiej Sienkiewicz Fot. All Eyes on Syria

Terroryści Al Kaidy z bazą w Syrii planują ataki, które mają spowodować masowe ofiary w ludziach na Zachodzie – poinformował szef brytyjskiego kontrwywiadu Andrew Parker. Z kolei były polski minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz stwierdził, że "nie ma wątpliwości, iż prędzej czy później terroryzm zawita także nad Wisłę".

REKLAMA
Po zamachu terrorystycznym we Francji, w którym zginęło kilkanaście osób, odzywają się kolejne głosy ostrzegające przed rosnącym zagrożeniem terrorystycznym w Europie. Szef brytyjskiego MI5 po raz pierwszy od października 2013 roku publicznie zabrał głos, by powiedzieć, że ataki na cele na Zachodzie są wysoce prawdopodobne.
"Bojownicy Al-Kaidy w Syrii mają na celu spowodować traty w ludziach na dużą skalę, atakując systemy transportowe lub inne kluczowe cele" - zaznaczył. Jak dodał, do Syrii pojechało walczyć około 600 islamskich ekstremistów z Wielkiej Brytanii. Wielu z nich przyłączyło się do ISIS, które na terenie Syrii i Iraku utworzyło Państwo Islamskie.
"Mamy do czynienia z bardzo poważnym poziomem zagrożenia, które jest trudne do zwalczania" – podsumował Parker. Dlatego też jest zwolennikiem większych uprawnień służb specjalnych względem monitorowania komunikacji terrorystów w internecie.
Na temat zagrożenia terroryzmem wypowiedział się również były szef polskiego MSW Bartłomiej Sienkiewicz. W programie "Świat" w TVN24 Biznes i Świat przekonywał, iż Polska nie będzie wolna od ataków ekstremistów. "Terroryzm, niezależnie jakiej maści, jest zjawiskiem społecznym, charakterystycznym dla naszej cywilizacji. Nie ma wątpliwości, że prędzej czy później, zawita także nad Wisłę" - podkreślił.
Dodał jednak, że w jego ocenie ryzyko ataków na cele w Polsce nie jest duże. "Polska różni się od krajów, które mają problemy z terroryzmem, jest niezwykle jednorodna, mamy 2 proc. cudzoziemców. Po drugie, nie jesteśmy krajem, który jest na celowników terrorystów. Zamach w Paryżu to nie to samo, co w Warszawie" – skwitował.

Źródło: TVN 24