Premiera "Polityki" obyła się 10 stycznia
Premiera "Polityki" obyła się 10 stycznia fot. J. Niemczak

Posłanka z lewicy i poseł z prawicy. Dawne uczucie i obecne konflikty. Do tego polityczna intryga i zachwycająca Franciszka, która rozbawi publiczność do łez. Wszystko to na scenie Teatru 6.piętro w najnowszej komedii "Polityka".

REKLAMA
"Polityka" napisana została przez Włodzimierza Perzyńskiego w 1920 roku. Dlaczego reżyser sztuki, Eugeniusz Korin zdecydował się sięgnąć właśnie po tę sztukę? - Niestety nie ma polskich, współczesnych komedii, które są inteligentne, dobrze napisane, z dowcipną fabułą, dobrymi dialogami i krwistymi postaciami - wyjaśnia w wywiadzie Korin.
Wydawać by się mogło, że dzieło po niemal stu latach straci na aktualności. Nic jednak bardziej mylnego. Układy, łapówki i nepotyzm to codzienność posłów z lat 20. XX wieku. Przez kolejne dziesięciolecia nic się jednak w tej kwestii nie zmieniło. Aktualny wydaje się też język, którym sztuka została przez Perzyńskiego napisana. Jest on zrozumiały dla współczesnego widza.
Główną bohaterką sztuki jest Jadwiga Łazańska (w tej roli Małgorzata Socha), posłanka lewicy i dawna szlachcianka. Trudno określić, ile w politycznej działalności Jadwigi prawdziwego zaangażowania, a ile intencji niejasnych. I chociaż Łazańska głosi wszystkim wokół poglądy zgodne z głównym nurtem partii, a na jej biurku stoi popiersie Lenina, intencje Łazańskiej nie są do końca szczere. Po pewnym czasie wychodzi bowiem na jaw, że do partii wstąpiła, by dokonać swojego rodzaju zemsty na Adolfie Burskim (Rafał Królikowski), pośle prawicy, który przed laty rzekomo porzucił ją dla innej.
Z drugiej jednak strony nie da się zaprzeczyć, że Łazańska wierzy w jakimś sensie w ideologię lewicowej partii. A gdy dowiaduje się o tym, że politycy z jej obozu przymykają oko na nepotyzm i łapówki, odchodzi na znak protestu.
Na uwagę zasługuje rola ojca Jadwigi. Mężczyzna udaje demokratę, jednak w rzeczywistości poglądy ma zdecydowanie konserwatywne. Teoretycznie wspiera córkę w jej politycznej karierze, w rzeczywistości marzy jednak o tym, by wydać ją szybko za mąż. W tej roli Kazimierz Kaczor.
Słowa uznania należą się Hannie Śleszyńskiej, która gra Franciszkę, dawną kucharkę w domu Łazańskich. Franciszka, za wstawiennictwem Jadwigi zatrudniona została jako sekretarka w ministerstwie. Pojawienie się Śleszyńskiej na scenie powoduje za każdym razem żywe reakcje widowni.
Uzupełnienie sztuki stanowi projekcja filmowa w konwencji niemego kina. Sztuka zaczyna się sceną z kinoteatru. Taper zapowiada projekcję komedii pt. „Miłość poselska czyli polityka”, w której według zapowiedzi zagrać mają “wspaniałe gwiazdy srebrnego ekranu”. Reżyser w umiejętny sposób wplótł w sztukę wątki kina niemego. - I to chyba było najtrudniejsze – znaleźć taki chwyt, który by połączył dwa plany - filmowy i żywy sceniczny. No i jeszcze znaleźć wytłumaczenie, dlaczego filmowi bohaterowie uciekają z ekranu w żywy plan. Znalazłem pewne rozwiązanie, które, mam nadzieję, będzie dla widza przekonujące. Otóż bohaterowie filmu uciekają z niego, bo nie mogą się pogodzić, że w ich “nieme” usta są wkładane słowa i myśli, których oni ani myślą, ani wypowiadają na ekranie - wspomina reżyser w wywiadzie, którego udzielił przed oficjalną premierą sztuki.
Widz zastrzeżenia może mieć jedynie do scenografii. Wydaje się ona zbyt uboga, i tak naprawdę nie oddaje klimatu tamtych czasów. Na pochwałę zasługują jednak kostiumy zaprojektowane przez Beatę Harasimowicz.