
Cycki sobie zrobiła. Powiększyła usta. Wygląda wulgarnie. Tanio. Brzydko. Ciekawe, czy mają tego samego chirurga? Przytyła. Schudła. Widziałaś, co ona ma na głowie? Okropnie wygląda w tej sukience. No z taką figurą to ja bym już nie jadła kolejnego hamburgera... Brzmi znajomo? Uwielbiamy krytykować inne kobiety. Jadowita krytyka sprawia, że czujemy się lepiej, bo głęboko ukryłyśmy własne kompleksy.
Historia kobiecych ciał i piękna to pole wali (...). Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujemy, jest osądzanie innych kobiet. To, co mnie naprawdę frustruje, to ten protekcjonalny ton, który przybiera kobieta, która dokonała pewnych decyzji dotyczących jej twarzy i jej ciała, kiedy krytykuje inna kobietę, która dokonała zupełnie innych wyborów dotyczących JEJ ciała i JEJ twarzy. Czytaj więcej
Z mojego doświadczenia wynika” jak już się gdzieś umiejscowiłyśmy na skali piękna, mamy tendencję do oceniania innych kobiet: ta jest zbyt próżna; ta jest nijaka...to się nigdy nie kończy. Wkurza mnie też, kiedy kobiet, które definiują się jako liberalne, lewicowe feministki (jak ja) pójdą na pikietę, by bronić prawa każdej kobiety do decydowania o sobie i swoim systemie reprodukcyjnym – ale wtedy atakują kobietę za to, co zrobiła ze swoją twarzą. Powiem wam coś: to nie nasza sprawa. Każda jedna cząsteczka ciała kobiety należy do NIEJ. Czytaj więcej
