
Słów ostrej krytyki musieli wysłuchać przedstawiciele najwyższych państwowych urzędów, a wśród nich prezydent Bronisław Komorowski i minister kultury. Odbierający Paszport "Polityki" Zygmunt Miłoszewski stwierdził, że urzędnicy zajmujący się kulturą mają niezły tupet, pokazując się na imprezie ludzi kultury.
W czasie 22 gali rozdania Paszportów Polityki przyznano nagrody w sześciu kategoriach: film, teatr, sztuki wizualne, muzyka poważna, muzyka popularna, literatura. Należy podkreślić, że o przyznaniu Paszportu nie decydują wyniki sprzedaży czy popularność, ale "wartość kulturalna".
Wśród nagrodzonych znalazł się Zygmunt Miłoszewski, za "stworzenie cyklu powieści kryminalnych, w których wciągająca intryga łączy się z przenikliwym portretem współczesnej Polski i diagnozą kluczowych problemów społecznych". Odbierając nagrodę, stwierdził:
Zygmunt Miłoszewski
Po tych słowach, na sali zapanowała konsternacja. Wśród osób, do których adresowane były słowa krytyki, znaleźli się bowiem prezydent Bronisław Komorowski oraz minister kultury Małgorzata Omilanowska.
Kazimierz Sedlak, założyciel pierwszej polskiej firmy doradztwa HR Sedlak & Sedlak stwierdził przed kilkoma dniami w rozmowie z naTemat, że jako społeczeństwo uprawiamy pewną demagogię, podkreślając wagę kultury i sztuki w naszym kraju. – Wysokość zarobków w tej branży w sektorze publicznym pokazuje, że z punktu widzenia interesów państwa, jest to nieważne – stwierdza mój rozmówca.
Laureaci Paszportów Polityki 2014:

Źródło: tokfm.pl
