Leszek Miller nie ma nic przeciwko temu, by Ryszard Kalisz wystartował w wyborach prezydenckich
Leszek Miller nie ma nic przeciwko temu, by Ryszard Kalisz wystartował w wyborach prezydenckich Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

– Nie przejdę do historii jako grabarz lewicy – zapowiedział Leszek Miller pytany o słabą kondycję SLD. Przekonywał, że Magdalena Ogórek zdobędzie w wyborach prezydenckich lepszy wynik niż pięć lat temu Grzegorz Napieralski (14 proc.), a partia złapie drugi oddech przed wyborami parlamentarnymi.

REKLAMA
Szef SLD komentował też stwierdzenia, że zakazał Magdalenie Ogórek rozmów z dziennikarzami. – Doktor Ogórek sama uznała, że wygłosi krótkie oświadczenie, a spotka się z dziennikarzami już po pogrzebie Józefa Oleksego – mówił. Oleksy podobno "znał i cenił Ogórek".
– Ewentualna kampania prezydencka Ryszarda Kalisza to jego decyzja, bo SLD ma już kandydatkę – mówił Leszek Miller w "Jeden na jeden" w TVN24. Jego zdaniem taka sytuacja nie spowodowałaby problemów z uzyskaniem przez lewicę dobrego wyniku także w wyborach parlamentarnych.
Sejm w nocy ze środy na czwartek debatował o ustawie węglowej, która zapewne jeszcze w czwartek zostanie przegłosowana. Leszek Miller uczestniczył w debacie. Na sali obrad nie brakowało ostrych komentarzy, merytorycznych argumentów, ale niestety wiele było też bezsensownych utarczek słownych czy wystąpień ocierających się o groteskę.
– Mamy do czynienia z bardzo nieuczciwą próbą przeprowadzenia błyskawicznie, w nocy ustawy, która ma być zbawieniem dla górnictwa, a tak naprawdę mówi o likwidacji kopalń – ocenił.
Zdaniem polityka SLD koalicja PO i PSL jak może unika poważniej debaty, a w polskim górnictwie ma pracować wielu działaczy z koalicji rządzącej. – Ewa Kopacz nie ma żadnego planu w sprawie naprawy polskiego górnictwa (...) Zamiast restrukturyzować kopalnie, po prostu się je zamyka – podsumował sejmową debatę.
Źródło: TVN24