
Wygląda na to, że Rosja nie pozostaje bierna po tym, gdy władze w Kijowie zarządziły ofensywę przeciwko tracącym siły separatystom ze wschodu Ukrainy. Jak informuje ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, w poniedziałek na ukraińską ziemię wkroczyło co najmniej 700 kolejnych żołnierzy rosyjskich.
REKLAMA
W miniony weekend ukraińscy żołnierze i członkowie oddziałów ochotniczych rozpoczęły zapowiadającą się na skuteczną ofensywę przeciwko osłabionym ostatnimi czasy siłom separatystów. Szczególnie dobre wiadomości dopływały z Doniecka, gdzie Kijów wreszcie wysłał odsiecz w postaci wojsk pancernych i piechoty dla żołnierzy od miesięcy broniących tamtejszego lotniska.
- Utrzymywaliśmy rozejm, tak? Pokazywaliśmy, że jesteśmy zainteresowani spokojnym uregulowaniem, tak? Więc dziś pokażemy, jak mocno możemy dać po zębach - komentował na Facebooku wyraźnie podekscytowany Jurij Biriukow, doradca prezydenta Petro Poroszenki.
Już w poniedziałek wsparcie dla separatystów przyszło natomiast z Rosji. "Z danych operacyjnych RBNiO wynika, że zarejestrowano przekroczenie ukraińsko-rosyjskiej granicy przez dwie taktyczne grupy batalionowe sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej" - informuje ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.
Z obserwacji ukraińskich służb wynika, że w utrzymaniu okupacji wschodu Ukrainy przybyło kilka kilkusetosobowych oddziałów. Łącznie kolejnych rosyjskich żołnierzy wysłanych na ukraiński front ma być co najmniej 700.
Źródło: Bloomberg.com
