Prezydent Ukrainy Wiktor Poroszenko i premier Polski Ewa Kopacz podczas wizyty roboczej na Ukrainie
Prezydent Ukrainy Wiktor Poroszenko i premier Polski Ewa Kopacz podczas wizyty roboczej na Ukrainie Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Pieniądze będą przelewane na ukraińskie konta w ciągu 10 lat. Mają wesprzeć odbudowę zniszczonego działaniami wojennymi Donbasu. 100 mln euro kredytu będzie bezpośrednim wsparciem dla małego i średniego ukraińskiego biznesu, zostanie też przeznaczone na realizację reform gospodarczych.

REKLAMA
Propozycja udzieleniu kredytu padła podczas ostatniej wizyty premier Ewy Kopacz na Ukrainie. Polska polityk zapowiedziała także utworzenie stanowiska pełnomocnika polskiego rządu do spraw reform w tym kraju.
Część pożyczanych przez Polskę Ukrainie pieniędzy przeznaczona zostanie również na stypendia naukowe dla ukraińskich dzieci. O pożyczce poinformował na oficjalnej stronie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Premier Ukrainy Arseniij Jaceniuk skomentował wczoraj, że współpraca Polski i Ukrainy jest bardzo silna, nie tylko poprzez finansowe wsparcie, ale także na szczeblu politycznym i zagranicznym. Pozycja Polski w Unii Europejskiej pomaga w uzyskaniu wsparcia dla Ukrainy.
W kraju trwają działania wojskowe. Ukraińskie wojska przeprowadziły udaną akcję ofensywną w rejonie Doniecka. Wojsku udało się wypchnąć prorosyjskich rebeliantów z terenu całego lotniska. – Nie naruszyliśmy warunków rozejmu z 5 września, nie wznowiliśmy wojny w Donbasie. Przywróciliśmy jedynie stan rzeczy z początku obowiązywania rozejmu – przekonuje Kijów.
– Zmasowany ostrzał i lądowe natarcie na pozycje prorosyjskich rebeliantów Kijów rozpoczął w nocy z soboty na niedzielę – poinformował Andrij Łysenko, rzecznik ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.
W niedzielę rano o udanej ofensywie informował także doradca prezydenta Petro Poroszenki Jurij Biriukow. Miał pisać o tym na Facebooku. – Utrzymywaliśmy rozejm, tak? Pokazywaliśmy, że jesteśmy zainteresowani spokojnym uregulowaniem, tak? Więc dziś pokażemy, jak mocno możemy dać po zębach.
Źródło: rmf24.pl