Mocna okładka największej berlińskiej gazety
Mocna okładka największej berlińskiej gazety Fot. Twitter

Okładka "BZ" nawiązuje do słów Joachima Gaucka. – Pamięć o Holocauście pozostaje sprawą wszystkich obywateli Niemiec. To część historii naszego kraju – powiedział prezydent Niemiec w dzień 70 rocznicy wyzwolenia obozu, podczas obchodów w Muzeum Auschwitz.

REKLAMA
"BZ" pisze, że jako niemiecka gazeta poczuwa się do zachowania tych słów w pamięci i do wytłumaczenia dlaczego Niemcy nie mogą od tych wydarzeń odciąć się grubą kreską. A z badań wynika, że większość Niemców tego by właśnie chciała. 81 proc. Niemców chce już się odciąć od prześladowania Żydów, a 58 proc. uważa, że najlepszym rozwiązaniem byłoby odcięcie się od przeszłości grubą kreską.
Jednak jak napisano w dzienniku: to nie istoty z innej planety pędziły ludzi do komór gazowych.
Nazistowski czy niemiecki?
Jak pisaliśmy już w naTemat, jednocześnie toczone są spory o nazewnictwo - "nazistowski niemiecki obóz", tylko "nazistowski" czy sam "niemiecki". A to w kontekście głosów, które odnoszą się do prawdziwych (lub nie) prób relatywizacji win przez naród niemiecki. Pojawiają się opinie, jakoby Niemcy zrzucali winę na nazistów właśnie, choć to oni, jako naród, poparli zbrodniczą ideologię w latach 30. XX stulecia. Władze zachodniego sąsiada już dawno przeprosiły za grzechy i uznały przeszłość kraju za wstydliwą kartę dziejów.
W niemieckiej prasie pojawiają się również inne głosy.
Waldemar Kowalski

Szeroko komentowany był artykuł "Spiegla" z 2009 roku o wymownym tytule "Wspólnicy - europejscy pomocnicy Hitlera przy mordowaniu Żydów". Dowiadujemy się z niego, że Zagłada 6 mln Żydów to nie tylko sprawka Niemców, bo winę za Holokaust należałoby rozłożyć na takie narody jak m.in. Ukraińcy, Rumuni, Węgrzy, Francuzi czy wreszcie Polacy. Setki tysięcy ludzi. Tyle tylko, że te tłumy nie znały wojny, zanim nie wywołał jej "naród poetów". Czytaj więcej

Stwierdzenie "Polskie obozy śmierci", które również, co pewien czas pojawia się w światowych mediach to pokłosie małej świadomości dotyczącej jednego z największych i najstraszniejszych centrów Zagłady.