Bohaterowie "Szkoły" są na tyle prawdziwi, że młody widz chce się z nim utożsamiać. Stąd fenomen produkcji
Bohaterowie "Szkoły" są na tyle prawdziwi, że młody widz chce się z nim utożsamiać. Stąd fenomen produkcji Fot. Screen z Player.pl

Format fabularno-dokumentalny w polskiej telewizji ma się bardzo dobrze. Od czasów pierwszych realizowanych seriali, jak “Dlaczego Ja?” czy “Pamiętniki z wakacji” minęło kilka lat, a wciąż powstają nowe. Największą obecnie popularnością cieszy się “Szkoła” mająca opowiadać o “prawdziwym” życiu polskich uczniów. Skąd ten fenomen?

REKLAMA
Do szkoły
Serial zagościł na ekranach telewizorów w 2014 roku. Dokładnie 1 września, czyli wraz z dniem rozpoczynającym rok szkolny. Był odpowiedzią na zapotrzebowanie widzów stacji TVN, bo poprzednie seriale tego typu cieszyły się dużym zainteresowaniem. Codzienne losy bohaterów “Ukrytej Prawdy” chętnie oglądano, bo - jak mówił wraz ze startem produkcji Edward Miszczak, czyli dyrektor programowy stacji - Polacy uwielbiają codziennie widywać się ze znanymi już sobie bohaterami, wraz z nimi przeżywać ich życiowe rozterki i uczyć się na ich błędach.
logo
Sceny z serialu "Szkoła" są z życia wzięta - twierdzą rodzice. I uczniowie. Fot. Screen z Player.pl
“Szkoła” to kolejny tego typu serial w portfolio TVN. Wcześniej był chociażby “Szpital” czy “Ukryta Prawda”. Mimo to, produkcja o życiu polskiej szkoły zdołała zebrać liczną widownie. Pierwszy sezon oglądało średnio milion ludzi. To bardzo dobry wynik, tym bardziej, że rynek pełen jest tego typu seriali. Wspomniana już “Ukryta Prawda” potrafiła tych widzów zgromadzić prawie 900 tysięcy.
Co sprawiło, że serial “Szkoła” wyróżnia się na tle innych paradokumentów tak bardzo, że jest popularną produkcją wśród widzów zarówno dorosłych, jak i… najmłodszych? Producentka serialu Krystyna Lasoń mówiła jeszcze w zeszłym roku, że od samego początku planowano emisję tak, by była możliwość kontynuowania wątków danych postaci. I na tym opiera się siła “Szkoły”. I jest także odpowiedzią na to, co zapowiadał Miszczak - można się z bohaterem utożsamić. Zostać w końcu wiernym widzem
logo
Serial "Szkoła" to hit wśród młodych ludzi Fot. Screen z Player.pl
Rodzice: Trąci żenadą, ale dzieci to uwielbiają
Gdy zapytać rodziców, ale także młodych widzów o opinie na temat "Szkoły" pada jasna deklaracja, że to się po prostu ogląda, a amatorska gra czy niekiedy żenująca fabuła nie przeszkadza tak bardzo, jak w przypadku innych tego typu produkcji. Dlaczego? Bowiem wątki, ale także bohaterowie serialu są, według widzów, wzięte z życia. Młody widz może się utożsamić z bohaterem, a rodzic podpatrzyć, jakie na przykład zagrożenia czekają ich dzieci poza domem. I szukać odpowiedzi, jak sobie z tymi zagrożeniami radzić. Skąd w tym "wymyślonym" świecie tyle "naturalności"?
Musi być naturalnie
Osoba związana z produkcją serialu zdradza mi, że twórcy często podpytują młodych aktorów o to, jak oni zachowaliby się na miejscu swoich bohaterów, co by powiedzieli, a nawet w jaki sposób by to zakomunikowali. Chodzi o to, by w odcinkach nie pojawiły się sceny nienaturalne, które potencjalni widzowie, czyli uczniowie mogliby potem wyśmiać.
W efekcie coś, co dla młodego widza może być obciachowe, stało się… telewizyjnym hitem? I chyba nie tylko dla najmłodszych, ale także dla rodziców, którzy przez tę “naturalność” wierzą, że za murami szkół polskich jest właśnie tak, jak za tymi ”serialowymi”. Pytanie, ile w serialu prawdy, a ile fikcji. I czy ten serial bardziej pomaga zrozumieć współczesną młodzież, a może wręcz odwrotnie - to nic dobrego?
logo
"Szkoła", serial emitowany na antenie TVN Fot. Screen z Player.pl
Medioznawca: Nie jesteśmy świadomi, że to udawane
Medioznawca Agnieszka Morzy uważa, że popularność takich seriali w naszym kraju wynika przede wszystkich z tego, iż polski odbiorca nie jest do końca świadomy formatu:
Agnieszka Morzy

Często widz interpretuje sytuacje ukazane w para-dokumentach zbyt dosłownie, ma wrażenie, że to co widzi na ekranie, to sytuacje z życia wzięte.

I dodaje, że kiedyś podobnym zainteresowaniem cieszyły się reality-show, bo chcieliśmy podejrzeć “prawdziwe życie”. Dziś paradokumenty zastąpiły nam tego typu programy. – Fenomen to także trend, część naszej popkultury. My oglądamy takie formaty bardzo często z przymrużeniem oka, musimy o tym pamiętać.
logo
"Szkoła", scena z serialu, TVN Fot. Screen z Player.pl
Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!