
Działacze związkowi to dla części społeczeństwa bohaterowie, dla innych symbole wyciągania ręki po publiczne pieniądze. Aby ujednolicić ten obraz i nadać mu transparentnego charakteru, mogliby ujawnić swoje oświadczenia majątkowe, zawierające listę płatników i stan posiadania. Jednak zgodnie z polskim prawem, nie muszą tego robić, co nie podoba się mecenasowi Romanowi Giertychowi. – To skandal – twierdzi były minister edukacji.
Duda jest też przewodniczącym rady nadzorczej spółki Dekom. To firma, której właścicielem jest NSZZ "Solidarność". Jak przyznaje w rozmowie z "Wprost" - wynagrodzenie z tego tytułu pobiera. Ile? Tego już zdradzić nie chce. Czytaj więcej
Zdaniem Romana Giertycha przyjęło się w Polsce, że gdy dane osoby korzystają z budżetowych pieniędzy, składają oświadczenie majątkowe, jeśli mają coś do powiedzenia w zakresie ich wydawania. Nawet radny najmniejszej gminy, której budżet wynosi 5 mln złotych, składa oświadczenie majątkowe. Mecenas nazywa rzeczą zupełnie nienormalną, sytuację, w której nakłada się taki obowiązek na radnego 20-osobowej rady, a nie na działaczy związków zawodowych, którzy de facto mają wpływ na majątek wydawany przez Skarb Państwa rzędu miliardów złotych.
Pozwoliłoby to uniknąć sytuacji, w których działacze związkowi mieliby nadmierne przywileje w stosunku do osób, które reprezentują. Jest to też kwestia transparentności, którą przyjęliśmy w państwie.
Obecne przepisy dotyczące oświadczeń majątkowych urzędników rozproszone są w 27 ustawach. Obowiązuje 14 różnych wzorów oświadczeń, w których występują różnice w zakresie podawanych danych, terminów składania dokumentów, oraz sankcjach za ewentualne niedopełnienie tego obowiązku. W resorcie sprawiedliwości trwają właśnie prace nad nową ustawą, która kompleksowo uregulowałaby te kwestie. Czy na liście znajdą się też również związkowcy?
Związkowcy przekonują, że nie mają nic przeciwko ujawnianiu oświadczeń majątkowych. Ale ich zdaniem nie może być tak, że tylko na nich skupia się uwaga domagających się transparentności. – Niech wszystkie osoby, które uczestniczą w życiu publicznym składają oświadczenia majątkowe – przekonuje Tadeusz Chwałka, przewodniczący Forum Związków Zawodowych.
Tadeusz Chwałek wyjaśnia, że w jego organizacji o wysokości zarobków decyduję uchwała organu statutowego albo jest to oddelegowanie z miejsca pracy. – Tego typu wynagrodzenia reguluje ustawa i jest średnia z ostatnich trzech miesięcy. W zależności od tego, ile działacz zarabiał wcześniej. Jeśli pracował jako pracowniki niewykwalifikowany, to ma i niższą pensję. Jeśli nieźle zarabiał w firmie przed odejściem na etat związkowy, będzie zarabiał więcej – tłumaczy związkowiec.
