
Ostatnie chwile Lecha i Marii Kaczyńskich oraz pozostałych pasażerów samolotu Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku, ma rekonstruować film Andrzeja Krauzego "Smoleńsk". Premierę zaplanowano na październik, czas przed wyborami parlamentarnymi.
REKLAMA
Znany jest już scenariusz filmu o katastrofie smoleńskiej - informuje "Gazeta Wyborcza". Ten jest dziełem satyryka Marcina Wolskiego, a zmiany nanieśli w nim reżyser, producent Maciej Pawlicki oraz Tomasz Łysiak. Główną bohaterką jest Dorota, młoda dziennikarka, która feralnego dnia robi zakupy na jednym z warszawskich straganów, gdzie dowiaduje się o katastrofie. – Ruskie zabili Kaczora – krzyczy na wieść o tragedii towarzyszący jej sprzedawca.
W toku rozwoju akcji widz będzie świadkiem przemiany bohaterki - obserwując otoczenie oraz zestawiając ze sobą różne wydarzenia dochodzi ona w końcu do wniosku, że to nie katastrofa pozbawiła życia polskiego przywódcę i 95 innych pasażerów samolotu. Wszystko składa się w jedną całość - to był zamach.
Lech Kaczyński ma zostać przedstawiony w filmie o Smoleńsku wręcz pomnikowo, choć wciąż są poważne problemy z obsadą prezydenckiej roli. Wiadomo, że tragicznie zmarłej głowy państwa nie wcieli się znany aktor Marian Opania, który już wcześniej odmówił. Takiej reakcji dziwi się reżyser. – Ludzi owładnął jakiś paraliż, strach. Boją się ostracyzmu towarzyskiego, ale myślę, że jest w tym coś więcej – tłumaczył Antoni Krauze.
Wiadomo też, że Polski Instytut Sztuki Filmowej nie dofinansuje filmu, który reżyseruje Antoni Krauze. Wniosek o przyznanie dotacji w wysokości prawie 5,5 mln złotych odrzuciła komisja, w składzie której zasiadał m.in. Jerzy Stuhr.
Budżet obrazu o katastrofie smoleńskiej miał pierwotnie wynosić prawie 11 mln złotych, ale – biorąc pod uwagę decyzję PISF – twórcy filmu mogą sobie nie poradzić z pozyskaniem tak wysokiej kwoty. Aktualnie brakuje ok. 2,5 mln złotych. Pieniądze na produkcję „Smoleńska” w dalszym ciągu zbiera Fundacja „Smoleńsk 2010”.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
