
Zaciągnąć kredyt hipoteczny przez internet? Dziś to wydaje się nierealne. Co nie znaczy, że za kilka lat wciąż tak będzie. E-sprzedaż się rozwija i rośnie jak na drożdżach: w zeszłym roku jej wartość sięgnęła 27 mld zł. W sieci musi zaistnieć każda firma, która chce znaleźć klienta i sprzedać produkt. Wiedzą o tym nie tylko banki. Do internetu przenoszą się apteki, sieci meblowe, dyskonty, a nawet Poczta.
REKLAMA
Ikea, szwedzki gigant meblowy, w 2016 roku chce otworzyć u nas swój sklep internetowy. Polacy będą mogli zrobić zakupy w sieci, z dostawą prosto do domu. Bez wielogodzinnych wycieczek do sklepu i bez wystawania w kolejce do kasy. Długo wydawało się to niemożliwe: Ikea ma na naszym rynku tak silną pozycję, że nie musi się wikłać w dodatkowe utrudnienia. Ma osiem sklepów w największych miastach, planuje kolejne i wciąż ma rozpęd. Jej dynamika sprzedaży wzrosła w zeszłym roku o 14 proc. A jednak, w końcu Ikea musiała zainteresować się e-commerce. Powód? Jej strony internetowe odwiedza więcej ludzi, niż sklepy tradycyjne. Poza tym, po piętach depcze jej inny meblowy gigant: BlackRedWhite. Rodzima firma spod Biłgoraju już kilka lat temu otworzyła sklep internetowy z artykułami wyposażenia wnętrz. Choć może się pochwalić rozbudowaną siecią własnych 74 salonów firmowych oraz 800 punktów partnerskich w całej Polsce. Sprzedaż w internecie uzupełniła jej tradycyjną ofertę.
Jeszcze dwie dekady temu półki sklepowe świeciły pustkami. Wraz z wolnym rynkiem nadeszła era walki o klienta. Orężem nie są już wyłącznie niskie ceny. Bardziej liczy się, jak do niego dotrzeć. A Polacy coraz chętniej zamieniają zwykły koszyk w sklepie na e-koszyk w internecie. Online możemy kupić wszystko: ubrania i obuwie, zabawki, elektronikę, samochód, kosmetyki i perfumy, produkty spożywcze i meble. Zamówimy polisę na życie i przedłużymy umowę z operatorem komórki.
Bank i apteka w internecie
Z roku na rok przybywa też klientów bankowości elektronicznej. I choć kredytu hipotecznego nie można zaciągnąć przez internet to, zdaniem ekspertów, tylko kwestia czasu. Instytucje bankowe są skazane na internet. I dobrze o tym wiedzą, bo stale inwestują w aplikacje mobilne i nowości online. Powstał już nawet, pierwszy na świecie, bank mobilny. W amerykańskim BankMobile potrzebny jest wyłącznie smartfon i dostęp do internetu, aby mieć pełen dostęp do produktów i usług. Okienko w banku odchodzi do lamusa. To w aptece zresztą też: choć sprzedaż leków w internecie jest w Polsce prawnie zakazana, e-apteki mają się świetnie. Jedna z największych, Cefarm24 handluje w sieci kosmetykami, wyrobami ziołowymi i sprzętem medycznym nieprzerwanie od 2006 roku
Z roku na rok przybywa też klientów bankowości elektronicznej. I choć kredytu hipotecznego nie można zaciągnąć przez internet to, zdaniem ekspertów, tylko kwestia czasu. Instytucje bankowe są skazane na internet. I dobrze o tym wiedzą, bo stale inwestują w aplikacje mobilne i nowości online. Powstał już nawet, pierwszy na świecie, bank mobilny. W amerykańskim BankMobile potrzebny jest wyłącznie smartfon i dostęp do internetu, aby mieć pełen dostęp do produktów i usług. Okienko w banku odchodzi do lamusa. To w aptece zresztą też: choć sprzedaż leków w internecie jest w Polsce prawnie zakazana, e-apteki mają się świetnie. Jedna z największych, Cefarm24 handluje w sieci kosmetykami, wyrobami ziołowymi i sprzętem medycznym nieprzerwanie od 2006 roku
Giganci uciekają do sieci
Sprzedaż w internecie kwitnie. Ten rynek notuje dwucyfrowe wzrosty, a w zeszłym roku jego wartość przekroczyła 27 mld zł. Już co drugi Polak kupuje produkty i usługi w sieci, a w Polsce powstało ponad 12 tys. sklepów internetowych. Cenimy sobie wygodę, możliwość porównania ofert i czas do namysłu. Nic dziwnego, że nawet giganci o ugruntowanej pozycji, jak Ikea czy popularna u nas Biedronka, przenoszą się do sieci.
Sprzedaż w internecie kwitnie. Ten rynek notuje dwucyfrowe wzrosty, a w zeszłym roku jego wartość przekroczyła 27 mld zł. Już co drugi Polak kupuje produkty i usługi w sieci, a w Polsce powstało ponad 12 tys. sklepów internetowych. Cenimy sobie wygodę, możliwość porównania ofert i czas do namysłu. Nic dziwnego, że nawet giganci o ugruntowanej pozycji, jak Ikea czy popularna u nas Biedronka, przenoszą się do sieci.
Jeronimo Martins, właściciel tej sieci dyskontów, ma ponad 2 tys. sklepów i pozycję jednego z liderów rynku. Ale i ambitne plany: poza otwieraniem kolejnych, rozważa uruchomienie wirtualnego dyskontu. E-Biedronka będzie musiała liczyć się z konkurencją, która na taki krok zdecydowała się wcześniej. Możliwość zrobienia zakupów w internecie oferują już m.in. Tesco, Alma, Auchan i E. Leclerc.
Cyfrowa Poczta 2.0
Są i tacy, którzy konkurencji nie muszą się bać. Jak Poczta Polska, która rok temu uruchomiła cyfrową platformę Envelo. Ta ma przenieść usługi pocztowe w nowy wymiar. I coraz lepiej radzi sobie na rynku.
Są i tacy, którzy konkurencji nie muszą się bać. Jak Poczta Polska, która rok temu uruchomiła cyfrową platformę Envelo. Ta ma przenieść usługi pocztowe w nowy wymiar. I coraz lepiej radzi sobie na rynku.
Za pośrednictwem Envelo można – szybko, wygodnie i bez wychodzenia z domu – wysłać elektroniczny list ("neolist"), kartkę świąteczną ("neokartkę") czy rozesłać faktury do partnerów biznesowych. Odbiorca dostaje je wprost do swojej skrzynki mailowej, albo wydrukowane i dostarczone przez listonosza. W sieci można też kupić i samodzielnie wydrukować znaczki pocztowe. Cennik e-znaczków jest identyczny jak w placówce Poczty Polskiej. Żeby skorzystać z platformy wystarczy laptop albo tablet i dostęp do internetu. Nie trzeba szukać najbliższego okienka.
Internetowa platforma Poczty Polskiej jest pierwszą tak kompleksową na świecie. I jedyną w Polsce. Pocztowcy zapowiadają, że Envelo będzie się rozwijać o nowe funkcjonalności. Na przykład możliwość nadawania przesyłek rejestrowanych już jest dostępna. Platforma działa także w formie aplikacji mobilnej na smartfony.
Zresztą, na rozwoju internetowej sprzedaży Poczta korzysta dwojako. W czwartym kwartale 2014 dostarczyła blisko 30 proc. więcej paczek, niż rok wcześniej. Spółka obsługuje 60 proc. e-sklepów w całym kraju, a Polacy doceniają ją za terminowość i niską cenę przesyłki. Rozkwit e-commerce oznacza dla niej kolejne wzrosty.
Zmiana, nie rewolucja
Skoro nawet znaczki można już kupić w internecie, czy tradycyjna sprzedaż odejdzie całkiem w niebyt? Nie tak szybko. Zawsze zostanie grupa klientów, którzy przed zakupem chcą zobaczyć, dotknąć i przetestować. Do nich można dotrzeć tylko tradycyjnie. Poza tym, handel w sieci – wart przeszło 27 mld zł – to wciąż tylko ułamek wielkiego, wycenianego na ponad bilion zł rynku detalicznego. Okienko pocztowe jeszcze przez chwilę zostanie otwarte. To w realu, oczywiście.
Skoro nawet znaczki można już kupić w internecie, czy tradycyjna sprzedaż odejdzie całkiem w niebyt? Nie tak szybko. Zawsze zostanie grupa klientów, którzy przed zakupem chcą zobaczyć, dotknąć i przetestować. Do nich można dotrzeć tylko tradycyjnie. Poza tym, handel w sieci – wart przeszło 27 mld zł – to wciąż tylko ułamek wielkiego, wycenianego na ponad bilion zł rynku detalicznego. Okienko pocztowe jeszcze przez chwilę zostanie otwarte. To w realu, oczywiście.