Wstrząsający raport MEN w sprawie specjalnych ośrodków wychowawczych. Uwaga: zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu.
Wstrząsający raport MEN w sprawie specjalnych ośrodków wychowawczych. Uwaga: zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu. Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Ministerstwo Edukacji Narodowej, po ujawnieniu sprawy siostry Bernadetty, która znęcała się nad swoimi podopiecznymi, sprawdziło inne specjalne ośrodki wychowawcze. Okazało się, że 90 dzieci poniżej siódmego roku życia zostało tam umieszczonych, mimo iż powinny znaleźć się w zupełnie innych placówkach.

REKLAMA
Specjalne Ośrodki Wychowawcze, których jest w Polsce 43, zajmują się opieką nad dziećmi niepełnosprawnymi lub sprawiającymi problemy wychowawcze. W Polsce są to w większości instytucje kościelne, które podlegają kontroli MEN. Problem w tym, że jak pisze "Gazeta Wyborcza", kuratorzy z ministerstwa nie kontrolują, co dzieje się z dziećmi poniżej 7 roku życia, które tam przebywają. Dzieci takie powinny trafiać do rodzinnych domów dziecka albo rodzin zastępczych.
Kontrolę MEN wywołała sprawa dotycząca przestępstw siostry Bernadetty, kierującej jednym ze SOW-ów. Pod rządami boromeuszki ośrodek wychowawczy w Zabrzu stał się miejscem, w którym przemoc, także seksualna, była na porządku dziennym.
Kościół i urzędnicy przez wiele lat nie reagowali. W 2010 roku sąd skazał siostrę Bernadettę na dwa lata w zawieszeniu. Rok później zmienił zdanie i wezwał zakonnicę do stawienia się w zakładzie karnym. Kobieta początkowo tam jednak nie trafiła, gdyż składała wnioski o odroczenie kary ze względu na zły stan zdrowia i... podeszły wiek. W momencie skazania miała 59 lat. W tej chwili odsiaduje już wyrok kary więzienia.
Źródło: Gazeta Wyborcza