Wielka Brytania chce ograniczyć świadczenia dla osób otyłych, a także alkoholików i narkomanów.
Wielka Brytania chce ograniczyć świadczenia dla osób otyłych, a także alkoholików i narkomanów. Fot. Shutterstock.com

Wielka Brytania coraz wyraźniej zrywa z mitem socjalnego raju. Prawa do zasiłków mocno ograniczono już imigrantom, a teraz rząd Davida Camerona zabiera się za oszczędzanie na rodakach. Wkrótce możliwość korzystania ze świadczeń socjalnych stracić mają na Wyspach ci, którzy "utknęli na zasiłkach z powodu schorzeń, które dadzą się uleczyć".

REKLAMA
Premier Wielkiej Brytanii w najnowszym oświadczeniu w sprawie oszczędności w sektorze socjalnym pisze wprost, że w jednym rzędzie stawia tu alkoholików, narkomanów, oraz... osoby otyłe. "Alkoholicy i narkomani odmawiają leczenia. W innych przypadkach ludzie mają problemy z nadwagą, którym dałoby się zaradzić, ale ich wyborem jest życie na zasiłku, zamiast podjęcia pracy" – stwierdza David Cameron.
Gra o pół miliarda
To lider brytyjskich konserwatystów wziął na siebie nazwanie sprawy po imieniu, ale za szczegóły tak kontrowersyjnej reformy systemu zasiłków mają odpowiadać jednak przede wszystkim zasiadająca w Izbie Lordów prof. Carol Black i wiceminister pracy i emerytur Mark Harper.
Ich zadaniem będzie zaoszczędzenie na alkoholikach, narkomanach i otyłych nawet pół miliarda funtów. Tyle w brytyjskim budżecie rocznie przeznacza się bowiem na terapie dla najbardziej opornych w walce z uzależnieniem lub zbędnymi kilogramami osób.
Kilogramy i polityka
Spore polityczne zamieszanie z otyłością w roli głównej niedawno miało również miejsce w Belgii. Tak kompetencje i wiarygodność nowej minister zdrowia Maggie de Block zostały poddane wątpliwość właśnie dlatego, że jest ona bardzo otyła. – Wiem, że nie jestem modelką, trzeba jednak widzieć wnętrze, nie opakowanie – stwierdziła wówczas belgijska polityk.
Źródło: TheGuardian.com