
ZUS nie bierze pod uwagę dokumentów z likwidowanych przedsiębiorstw, które przechowywane są w około 2000 prywatnych archiwach. Choć świadczą one o płaceniu składek, dokumenty nie są brane pod uwagę przy wyliczaniu wysokości emerytur, bo nie spełniają wymaganych zasad przechowywania takich danych. "Dziennik" pisze, że łamiący przepisy przedsiębiorcy nie są w żaden sposób karani.
Odnosząc się do potwierdzania okresów pracy i odprowadzanych składek, wszelkie dokumenty przedłożone do wniosku o świadczenia emerytalno-rentowe podlegają ocenie organu rentowego indywidualnie, w oparciu o całokształt zgromadzonej w danej sprawie dokumentacji.
Archiwa lub inne jednostki przechowujące dokumentację osobowo-płacową zlikwidowanych zakładów pracy mogą wydać zainteresowanym zaświadczenia, wypisy, odpisy oraz wyciągi dokonane na podstawie posiadanej dokumentacji. Podmiot nielegalny nie ma żadnych uprawnień, a zatem nie ma podstaw do wydawania dokumentów dla celów emerytalno-rentowych.
