
Polskie miasta oraz ich architekci coraz bardziej odważni. Dowód? Chociażby te wizualizacje. Pewna grupa architektów zaprojektowała wiszący ogród, który ma ożywić przestrzeń starej kamienicy w Gliwicach. Druga wizja to stworzenie nowoczesnego dziedzińca zabytkowej kamienicy W Warszawie. Można? Można!
REKLAMA
Walk-On
Wzór wart naśladowania. To idealny przykład na to, jak ożywić przestrzeń starej, zaniedbanej kamienicy. Jak mówią jego twórcy, czyli grupa architektów z Zalewski Architecture Group, Walk-on, bo tak nazywa się to dzieło niezłej sztuki, powstało z potrzeby chwili.
Wzór wart naśladowania. To idealny przykład na to, jak ożywić przestrzeń starej, zaniedbanej kamienicy. Jak mówią jego twórcy, czyli grupa architektów z Zalewski Architecture Group, Walk-on, bo tak nazywa się to dzieło niezłej sztuki, powstało z potrzeby chwili.
To nic innego, jak stalowa konstrukcja podwieszona na metalowych linkach, która kształtem przypomina krętą ścieżkę. Co z wykończeniem? Hmmm, to chyba naturalne, że jest nim… prawdziwa trawa. Jak zdradzają twórcy, na pomysł zawieszenia takiej konstrukcji w studni starej kamienicy wpadli… wyglądając przez okno pracowni.
Konstrukcja może podobać się nie tylko tym, którzy będą po niej spacerować, ale także tym, którzy będą ją oglądać z ziemi. Czy nowa wersja balkonu może mieć przeciwników? Na pewno. Chociażby tych, którzy boją się wysokości.
Cuda nad Wisłą
W stolicy inne miejsce czeka na modernizację. Dokładnie chodzi o dziedziniec Muzeum Warszawy, które znajduje się na Rynku Starego Miasta. To właśnie tu, budynki o numerach 26, 38, 40 oraz te z Nowomiejskiej 4, 6 i 8 tworzą wspólną przestrzeń, która ma zostać zadaszona. Żeby konstrukcja i dzieciniec tworzyły miejsce reprezentacyjne i dobrze się komponujące, władze Muzeum zorganizowały konkurs.
W stolicy inne miejsce czeka na modernizację. Dokładnie chodzi o dziedziniec Muzeum Warszawy, które znajduje się na Rynku Starego Miasta. To właśnie tu, budynki o numerach 26, 38, 40 oraz te z Nowomiejskiej 4, 6 i 8 tworzą wspólną przestrzeń, która ma zostać zadaszona. Żeby konstrukcja i dzieciniec tworzyły miejsce reprezentacyjne i dobrze się komponujące, władze Muzeum zorganizowały konkurs.
Wygrał projekt pracowni Are Stiasny/Wacławek z Warszawy, który zakłada, że dzieciniec stanie się dosłownie foyer oraz wielofunkcyjną przestrzenią, gdzie organizowane będą wystawy, kameralne występy oraz spotkania. Zadaszony dzieciniec ma być przestrzenią, podobnie jak samo muzeum, dostępne dla wszystkich. Dlatego drzwi instytucji nie zamykają się na inne propozycje.
Tu ma powstać także kawiarnia, a jej stoliki mają znaleźć się we wspólnej, zadaszonej już przestrzeni.
