
Radosław Sikorski uważa, że wojny na Ukrainie nie dało się uniknąć. Dziś, chcąc zatrzymać politykę prezydenta Putina, trzeba działać razem, w ramach Unii Europejskiej. – Tylko współpraca i jednoznaczne stanowisko całej Europy może uświadomić Rosji, że nie tędy droga – przekonywał marszałek w sobotnim Kontrwywiadzie RMF FM.
Europa jednoczy się zbyt wolno Już na początku rozmowy red. Krzysztof Ziemiec przypomniał słynne słowa Sikorskiego sprzed roku, w których marszałek mówił do Ukraińców: „albo poprzecie porozumienie, albo wszyscy będziecie martwi”. Sikorski zadeklarował, że nie żałuje tego, co powiedział. Przypomniał, że porozumienie było zawarte między Janukowyczem a opozycją i było konieczne, bo w przeciwnym razie, Janukowycz miałby usprawiedliwienie na rozgromienie Majdanu już wtedy.
Sikorski oświadczył, że wojny na Ukrainie nie dało się uniknąć i zadecydował o tym jeden człowiek – Władimir Putin. Zdaniem marszałka, Europa jednoczy się zbyt wolno i długo miała nadzieję, że problem sam się rozwiąże. – Tak nie będzie, bo widzimy, że to jest długofalowy plan Putina – powiedział.
Radosław Sikorski
Dziś wejście wojsk amerykańskich na Ukrainę, co sugerują niektórzy, jest mało prawdopodobne. Niemniej jednak, Zachód musi reagować, odzyskać szacunek prezydenta Rosji i udowodnić mu, że dalsze działania będą go dużo kosztować.
Na pytanie, dlaczego nie ma nas przy stole negocjacyjnym, Sikorski odpowiedział krótko: „...chwała Bogu, że nie bierzemy odpowiedzialności za kolejne rozejmy, które nie sprawdzają się w terenie”. Polska próbowała normalizować stosunki z Rosją, ale po działaniach siłowych, musi reagować. Nie może jednak reagować samodzielnie.
Sikorski: Miller widzi wszystko w czarnych barwach Marszałek Sejmu odniósł się także do kontrowersyjnych słów Leszka Millera, w których przewodniczący SLD przekonywał, że "Polska skarlała i karleje coraz bardziej". Zdaniem Sikorskiego, przyzwyczailiśmy się do tego, że opozycja zawsze widzi wszystko w czarnych barwach.
Zadeklarował jednak, że Polska powinna być aktywna w sprawach związanych z Ukrainą, ale tylko wspólne działania Niemiec, Francji i całej Unii Europejskiej przyniosą w tej materii konkretne efekty i uświadomią Rosji, że nie tędy droga.
Źródło: Kontrwywiad RMF FM
