Ksiądz Dariusz Oko w TVN24 ostrzegał przed ateizacją Polski
Ksiądz Dariusz Oko w TVN24 ostrzegał przed ateizacją Polski Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta

– Korea Północna to obecnie najbardziej piekielne miejsce na Ziemi, a od 70 lat rządzą tam ateiści. Jeżeli mówimy o ateizmie, to trzeba pamiętać, że do największych zbrodniarzy w dziejach należą ateiści – mówił ks. Oko w TVN24.

REKLAMA
Czy katoliccy posłowie powinni się obawiać organizowanych w Sejmie Dni Ateizmu? – pytała Monika Olejnik. – Ateiści mogą coś takiego robić, tylko może by jeszcze zaprosili ateistów z Korei Północnej. (...) Szacuje się, że ofiary komunizmu to ok. 150 mln ludzi - stwierdził ks. Oko.
"W konkubinatach dochodzi do przemocy"
Duchowny odniósł się też do konwencji antyprzemocowej uchwalonej w polskim Sejmie. Jego zdaniem do przypadków przemocy rzadziej dochodzi w województwach, gdzie jest przewaga praktykujących katolików.
– Im bardziej ludzie są wierzący, tym bardziej szanują swoje żony. Te małżeństwa są najbardziej udane, które są zbudowane na wierze. One są bardziej trwałe – tłumaczył. – Ludzie w konkubinatach, którzy nie mają trwałych związków, dużo częściej dochodzi tam do przemocy, do przestępstw. Są statystyki, które o tym świadczą.
Ksiądz Dariusz Oko

Jeżeli mężczyzna mi w jakikolwiek sposób mówi, że jest niedobry dla żony, to daję mu pokutę. Mówię mu, żeby pamiętał, że w życiu mężczyzny najważniejsze dwie kobiety to są matka i żona. Od matki otrzymuje się tyle miłości, że nie jest się w stanie tego oddać. Dobrze, żeby miał taką zasadę, by tę miłość, czułość, wierność, którą otrzymał od matki, przelewał na żonę. Mówię, żeby to ćwiczył przez cały miesiąc Czytaj więcej

Inni przedstawiciele Kościoła też krytykują zgodę Sejmu na ratyfikację konwencji antyprzemocowej Rady Europy. Abp Henryk Hoser przekonuje, że to wprowadzenie do polskiego ustawodawstwa ideologii gender. Zastanawia się też, czy to nasza suwerenna decyzja. Porównuje Polskę do krajów afrykańskich, gdzie jego zdaniem przyjmowano ustawy w zamian za obietnice dotacji.
"Ateista w Polsce nie ma szczególnych praw"
Prawa kobiet, uczucia religijne, mniejszości seksualne. W Polsce coraz trudniej jest znaleźć grupę, która nie czułaby się dyskryminowana. Dołączają do niej ateiści, którzy jak wynika z raportu "Wolność myśli" opublikowanego przez Międzynarodową Unię Humanistów i Etyków, nie mają nad Wisłą lekkiego życia. Tyle tylko, że niewierzących nie dyskryminuje społeczeństwo, a głównie państwo.
Ateista ma prawa takie, jak każdy inny człowiek. – To nie są prawa szczególne. A jako szczególne ujawniają się dopiero wtedy, gdy mamy do czynienia ze szczególną rolą religii – mówi w rozmowie z naTemat prof. Zbigniew Mikołejko, filozof religii. Jak wyjaśnia, działa to na zasadzie naczyń połączonych. Gdy w jednym jest za dużo wody, w drugim musi być jej zbyt mało. I tak, gdy więcej praw mają osoby wierzące, automatycznie ogranicza się prawa ateistów.
Źródło: TVN24