Prezydent Adamowicz potrzebował prawie 1400 zł z miejskiej kasy, aby poprzez Bronisława Komorowskiego.
Prezydent Adamowicz potrzebował prawie 1400 zł z miejskiej kasy, aby poprzez Bronisława Komorowskiego. Fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz był jednym z 29 włodarzy polskich miast, którzy niedawno w Katowicach wyrazili poparcie dla kandydatury Bronisława Komorowskiego w wyścigu prezydenckim. Tyle tylko, że aby gest ten uczynić potrzebna była, jak przekonuje gdański ratusz, służbowa podróż samolotem...

REKLAMA
Chodzi o podpisanie tzw. Deklaracji obywatelskiej "Prezydenci dla Prezydenta", którą podpisano 14 lutego w Katowicach. Sprawa wyszła na jaw po wysłaniu przez jednego z gdańskich radnych Prawa i Sprawiedliwości, Grzegorza Strzelczyka, oficjalnego pisma do Urzędu Miasta, którym na co dzień kieruje Adamowicz.
– Jaki był koszt eskapady Pana Prezydenta na to wydarzenie w kampanii Prezydenta Bronisława Komorowskiego i kto pokrył te wydatki? – pytał Strzelczyk, który zamieścił kopię wysłanego przez siebie pisma na Twitterze. Odpowiedź, jaką uzyskał, co najmniej go zdziwiła.
Okazało się bowiem, że Adamowicz pojechał do stolicy Górnego Śląska "służbowo", a poparcie kandydatury Komorowskiego kosztowało miasto - jak podaje tamtejszy Ratusz - 1373 złote i 88 groszy. W tej cenie zawarły się przeloty samolotem i hotel (ponad 500 zł) dla prezydenta.
logo
Odpowiedź Ratusza na pytanie radnego PiS. Twitter.com
Jak przekonuje urząd, spotkanie w Katowicach nie było partyjną konwencją, bo wzięli w niej udział włodarze miast o różnych poglądach politycznych. Tymczasem na oficjalnej stronie komitetu poparcia dla Komorowskiego - popieramkomorowskiego.pl - katowickie spotkanie zostało wpisane w kalendarz wyborczy. Sami zwolennicy urzędującego prezydenta nie mają więc wątpliwości, jaki był charakter "walentynkowego" wiecu.
Wydatki Adamowicza na podróż do Katowic nie są może najwyższe, ale trzeba się zastanowić, czy inni prezydenci nie sfinansowali poparcia dla Komorowskiego z miejskich kas. Było ich poza rządcą Gdańska dwudziestu ośmiu.