fot. Orange Polska

Jeszcze kilka lat temu z sieci Telekomunikacji Polskiej wypływała masowa ilość spamu. Służyły do tego słabo zabiezpieczone komputery jej użytkowników. - Sprawa była poważna, trzeba było jakoś temu zaradzić. I zaradziliśmy: w ciągu kilku miesięcy spadliśmy daleko do pierwszej setki największych siewców spamu. Teraz jesteśmy już dużo, dużo dalej – opowiada Piotr Muszyński, wiceprezes telekomu Orange Polska. Właśnie wtedy pojawił się duży nacisk na bezpieczeństwo.

REKLAMA
W Orange Polska zajmuje się nim dziś 50-osobowy zespół wysokiej klasy ekspertów i analityków od bezpieczeństwa teleinformatycznego. Ale wbrew temu, co niektórzy z was mogą pomyśleć, to nie jest tekst reklamujący usługi pomarańczowego telekomu. Przyczynkiem do jego powstania jest potężny raport dotyczący bezpieczeństwa w sieci, opublikowany właśnie przez CERT Orange Polska. Prace nad nim zaczęły się jeszcze zanim kryzys na Ukrainie osiągnął apogeum. - I trafiliśmy w punkt. W ostatnim czasie wykryliśmy cztery rosyjskie adresy, służące do generowania ataków DDoS - stwierdził Piotr Muszyński.
Pełną wersję raportu, napisaną przystępnym językiem, znajdziecie tutaj. Jego znaczenie jest o tyle większe, że przez sieć Orange przechodzi 40 procent ruchu w polskim internecie. Najważniejsze wnioski?
Miniony rok był pełen zagrożeń, z których pewnie nie do końca zdajemy sobie sprawę. Ale liczby nie kłamią: masowe ilości złośliwego oprogramowania, ponad 100 tys. ostrzeżeń o ruchu noszącym znamiona ataku, z czego 39 proc. to zgłoszenia związane z rozpowszechnianiem spamu oraz 40-procentowy wzrost liczby alertów. To zaledwie wycinek tego, z czym radził sobie CERT Orange Polska w ciągu minionych dwunastu miesięcy. Specjaliści z tego zespołu czuwają nad bezpieczeństwem sieci w systemie 24/7/365 dni w roku. Wśród cyberzagrożeń, na które zwracają szczególną uwagę, są tzw. bankery, czyli złośliwe oprogramowanie wykradające dane logowania do systemów e-bankowości. Na naszej kieszeni może odbić się też phishing, czyli w dużym uproszczeniu: internetowe wyłudzenia. Jeśli uważacie, że Wasze komputery i laptopy są bezpieczne dzięki zainstalowanym w nich antywirusom - możecie się boleśnie pomylić. Statystyki pokazują, że cyberataki dotykają co trzecią osobę. Nawet popularne, dojrzałe oprogramowanie może zawierać nieodkryte krytyczne luki bezpieczeństwa - jak słusznie zauważają eksperci.
logo
fot. materiały Orange Polska
Co istotne, rok 2015 wcale nie będzie spokojniejszy. Specjaliści są przekonani, że cyberataki się nasilą, a zagrożone są w szczególności nasze urządzenia mobilne (Androidy). Czego jeszcze możemy się spodziewać? Nasilonych ataków DDoS, kradzieży danych osobowych, ataków na tzw. Internet Rzeczy i cyberterroryzmu. Nie wygląda to najlepiej, więc warto by się dobrze przygotować. W raporcie CERT Orange Polska znajdziecie garść przydatnych informacji i ciekawe case'y, z których dowiecie się z jakimi nieprzyjemnymi sytuacjami miał do czynienia telekom w minionym roku. A o jego skuteczności mogą poświadczyć najwięksi gracze. Pamiętacie zmasowany atak na platformę transakcyjną Allegro sprzed roku? Ten, który napsuł sporo krwi użytkownikom serwisu? Ratunku Allegro szukało właśnie u ekspertów z pomarańczowego telekomu, a dziś jest już stałym ich klientem.
Trzeba jeszcze wspomnieć, że Orange nie tylko sporo inwestuje w bezpieczeństo, ale robi dużo w zakresie budowania społecznej świadomości - i nie tylko wśród swoich klientów. - Ostatnimi czasy dużo mówi się o nastolatkach, które wrzucają swoje zdjęcia do sieci, a potem są z tego tragedie. Tym sie nie da zarządzić, tu trzeba zbudować świadomość zagrożeń i możliwości obronienia się przed nimi - mówił Piotr Muszyński, wiceprezes telekomu. Na stronie cert.orange.pl są publikowane bieżące alerty bezpieczeństwa i szereg poradników. I jeszcze słowo o najmłodszych użytkownikach internetu: ze statystyk wynika, że już 55 proc. dzieci ma telefon albo tablet z dostępem do internetu. Jeśli jesteście rodzicami, ze strony orange.pl możecie pobrać przydatny poradnik "Bezpieczne Media".
PS.
Gdybyście chcieli poczytać nieco więcej o bezpieczeństwie w sieci, zajrzyjcie na blog Michała Rosiaka. Garść praktycznych porad w przystępnej formie, serwowana co czwartek, nawet laikom pozwoli nieinwazyjnie zorientować się szerzej w tym temacie.