
Na początku marca w Polsce obchodzony będzie Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. O walczących z sowieckimi siłami partyzantach pamięta się nie tylko nad Wisłą, ale i w Rosji. Świadczy o tym publikacja rządowego dziennika „Rossijskaja Gazieta”, który twierdzi, że „tzw. polska samoobrona napadała na szpitale i zabijała pielęgniarki”.
REKLAMA
„Rossijskaja Gazieta” opublikowała wywiad z prof. Andriejem Artizowem, dyrektorem Federalnej Agencji Archiwalnej (Rosarchiw). Rozmowa dotyczyła opublikowanych niedawno dokumentów. Opisują one polskie ataki na Armię Czerwoną. O poglądach Artizowa wiele mówi już sam tytuł, pod którym ukazał się zapis wywiadu – „Strzał w plecy”.
Historyk przekonuje czytelników, że celem ataków był m.in. personel pewnego sowieckiego szpitala polowego. Polacy mieli też zabić bezbronnego, „pluskającego się w wodzie" oficera Armii Czerwonej. – Ponadto czerwonoarmistom wykłuwa się oczy, rozcina brzuchy. Świadczą o tym ekspertyzy sądowe – podkreślił Artizow.
Opublikowane dokumenty wskazują, że żołnierze wyklęci, w tym członkowie Armii Krajowej, zabili ponad 700 sowieckich wojskowych, którzy wchodzili w skład sił walczących z nazistowskimi Niemcami.
Rosyjski historyk uważa, że gloryfikowanie wszystkich żołnierzy wyklętych jest efektem działania „pamięci wybiórczej”. Przejawem takiej „wybiórczej pamięci” ma być książka „Na Białych Polaków obława”, której autorem jest prof. Grzegorz Motyka, przewodniczący Rady IPN.
– Autor zebrał masę faktów pokazujących, jak to czerwonoarmiści popełniali przestępstwa wobec Polaków, wobec Niemców. (…). Ale szanowny historyk Motyka nie zawsze zadaje sobie typowe w takiej sytuacji pytanie: "za co?” – oznajmił Artizow.
Rosyjski historyk skrytykował przy tym rząd Ewy Kopacz, który zapomina o zasługach „czerwonych Polaków” i twierdzi ustami Grzegorza Schetyny, że Auschwitz-Birkenau wyzwolili Ukraińcy. Nieprzychylnie wypowiedział się także o polskim rządzie na uchodźstwie, którego zbrojne ramię "stało na drodze do rozgromienia faszystowskich Niemiec".
źródło: TVN24
źródło: TVN24
