Prezes Jarosław Kaczyński nie odpowie za słowa o fałszowaniu wyborów samorządowych. Jest decyzja sądu.
Prezes Jarosław Kaczyński nie odpowie za słowa o fałszowaniu wyborów samorządowych. Jest decyzja sądu. Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Jarosław Kaczyński nie będzie ścigany za słowa o „fałszowaniu wyborów samorządowych”. Prokuratura odmówiła śledztwa, bo – jak przekonuje – prezes PiS nie znieważył żadnej konkretnej osoby. Sąd przylił się do decyzji prokuratury. Członek komisji, który zgłosił sprawę nie zamierza jej zostawiać. Deklaruje, że będzie wysuwał kolejne akty oskarżenia.

REKLAMA
Prezes nie znieważył nikogo
Zarzut skierowany był wobec słów, które prezes PiS wygłosił pod koniec listopada: „Z tej najważniejszej w Polsce trybuny muszą paść słowa prawdy: te wybory zostały sfałszowane” – mówił. Po tym incydencie urażeni poczuli się członkowie obwodowych komisji wyborczych. Jeden z nich, Krzysztof Bularz, domagał się wszczęcia śledztwa przez prokuraturę za rzekome znieważenie funkcjonariuszy publicznych.
Prokuratura nie przychyliła się do apelu i odmówiła śledztwa. Po raz pierwszy – pod koniec ubiegłego roku. W piątek decyzję tę prawomocnie utrzymał Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Zdaniem Przemysława Nowaka, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w sprawie nie było znamion czynu zabronionego.
To nie zamyka sprawy
Prokuratura przekonuje, że słowa Jarosława Kaczyńskiego nie były skierowane do członków komisji wyborczych. – Jarosław Kaczyński nie odniósł się, na którym etapie wybory mogły być sfałszowane i w jaki sposób – poinformowała sędzia Magdalena Zając-Prawica. – Nie znieważył żadnej konkretnej osoby – dodała.
Krzysztof Bularz nie zamierza jednak pozostawić tej sprawy i zapowiada, że przeciwko Kaczyńskiemu złożył już w sądzie prywatny akt oskarżenia o zniesławienie i znieważenie.