Sztab Bronisława Komorowskiego ma ignorować Andrzeja Dudę. Politycy PO mają "przyklejać" go do Jarosława Kaczyńskiego.
Sztab Bronisława Komorowskiego ma ignorować Andrzeja Dudę. Politycy PO mają "przyklejać" go do Jarosława Kaczyńskiego. Fot. Jacek Malczewski / AG

Początek kampanii Bronisława Komorowskiego to dramat. Dlatego na pozostałe 10 tygodni do wyborów sztab przygotował nową strategię. Urzędujący prezydent ma po prostu robić swoje, prowadzić kampanię, nie wdając się w polemiki z Andrzejem Dudą. Uspokoić ma się m.in. prof. Tomasz Nałęcz, który ostro zaczepiał kandydata PiS.

REKLAMA
Od początku kampanii Bronisława Komorowskiego komentatorzy dziwili się, że prezydent (a szczególnie jego otoczenie) tak intensywnie atakuje konkurentów, którzy przecież są wielokrotnie mniej rozpoznawalni i mają znacznie niższe poparcie niż kandydat PO. Teraz Duda ma być ignorowany, a atakami na niego zajmą się politycy PO - pisze Andrzej Stankiewicz w “Rzeczpospolitej”.
Główną osią ataków będzie “przyklejanie” Dudy do Jarosława Kaczyńskiego i sugerowanie, że jeśli zostałby on prezydentem, po wyborach będzie sterowany przez prezesa PiS. Do tego zwolennicy prezydenta będą starali się skruszyć usilnie budowany wizerunek Dudy jako umiarkowanego polityka - przypomną jego stanowcze sądy na temat Smoleńska. Kandydat PiS jest przekonany, że Lecha Kaczyńskiego zabito w zamachu.
Na tym tle Bronisław Komorowski ma być przedstawiany jako umiarkowany kandydat popierany przez liczne komitety honorowe: naukowców, ludzi kultury, sportowców. Jednak, jak konkluduje Stankiewicz, choć strategia wydaje się dobra, już widać problemy z jej wdrażaniem. W sobotę, po prezentacji programu Andrzeja Dudy rzeczniczka Kancelarii Prezydenta zarzuciła kandydatowi PiS splagiatowanie programu Komorowskiego. I z ignorowania Dudy znowu nic nie wyszło.
Ale w realizacji nowej strategii nie pomagają też kolejne wpadki prezydenta. Po "szogunie" i narzekaniu na zbyt długą kampanię, w Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych Komorowski znowu ściągną na siebie falę krytyki. Podczas przemówienia na oficjalnych uroczystościach upamiętniających żołnierzy stwierdził: "Pamiętamy i mamy w zasadzie jasny plan działania związanego z potrzebą odbudowy, w narodowym wymiarze, pamięci o ofiarach czasów stalinowskich, o ofiarach, które były ofiarami właśnie tych Żołnierzy Wyklętych...".
Źródło: "Rzeczpospolita"