
Kijów poinformował już w oficjalnym komunikacie o wycofaniu wojska i broni za linię ustaloną w porozumieniach mińskich. Informacje potwierdziło już także OBWE. Separatyści nadal tego nie zrobili. – (…) tak zwane wycofanie rebeliantów, popieranych przez Rosję, jest fikcją – alarmuje prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.
REKLAMA
O sytuacji na Ukrainie Poroszenko rozmawiał m.in. z szefem polskiego MSZ Grzegorzem Schetyną. Ten z kolei już zapowiedział, że wszystkie informacje przekaże szefom unijnych dyplomacji podczas ich zaplanowanego na piątek spotkania. Schetyna nie wykluczył, że mowa będzie m.in. o kolejnych sankcjach, jakie miałyby zostać nałożone na Rosję.
– Europa powinna zabrać głos w sprawie tego, co dzieje się w Donbasie (…) Jeżeli nie będzie zmiany rosyjskiej polityki, (...) to świat zachodni nie ma lepszej reakcji niż dalsze sankcje – przekonywał Schetyna.
Petro Poroszenko kilkanaście dni temu o przysłanie na Ukrainę unijnej misji apelował natomiast do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Ta miałaby funkcjonować przy tzw. Wspólnym Centrum Kontroli i Koordynacji, który odpowiada za działania w ogarniętym wojną Donbasie. Ciało to skupia obecnie wojskowych z Ukrainy i Rosji, a także przedstawicieli Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Kijów zapowiada też starania mające na celu przesłanie kontyngentu pokojowego ONZ.
Źródło: gazetaprawna.pl
