Marszałek Radosław Sikorski organizuje szkolenie wojskowe dla posłów i posłanek
Marszałek Radosław Sikorski organizuje szkolenie wojskowe dla posłów i posłanek Fot. Dariusz Gorajski / Agencja Gazeta

Prof. Krystyna Pawłowicz zadeklarowała niedawno chęć odbycia szkolenia wojskowego. Bojowe nastawienie posłanki musiało zrobić wrażenie na Radosławie Sikorskim. Marszałek Sejmu oświadczył bowiem, że posłowie będą mogli przejść odpowiednie szkolenie na poligonie. – Najlepsi mogą zostać zakwalifikowani do oddziałów szturmowych – powiedział Sikorski.

REKLAMA
Marszałek wyjaśnił, że sprawę szkolenia dla posłów przedyskutował już z ministrem obrony. Wyjazd na poligon odbędzie się najprawdopodobniej w maju.
– Ponieważ żyjemy w niespokojnych czasach i jest zapotrzebowanie, to ustaliłem z panem ministrem obrony, że będzie możliwość wyjazdu na poligon, przejścia szkolenia, odbycia strzelania, zakończone tradycyjną grochówką – oznajmił Sikorski, którego cytuje "Gazeta Wyborcza".
Marszałek, który przebywał w Afganistanie, gdy trwały tam walki z siłami sowieckimi, pomyślał nawet o tych posłach i posłankach, którzy z racji ukończenia 50. roku życia nie mogliby uczestniczyć w standardowych szkoleniach wojskowych. – Minister obrony zapewnił, że dla zdrowych i młodo wyglądających posłów i posłanek będą czynione wyjątki – dodał były szef MSZ.
Sikorski zaznaczył, że podobny wyjazd był kiedyś organizowany w resorcie spraw zagranicznych. Według niego posłowie będą mieli okazję, by dać dobry przykład młodzieży. W niespokojnych czasach może się bowiem pojawić konieczność zbrojnej obrony ojczyzny.

"Żadnych nowości nie ma"
W przypadku obywateli, którzy nie są posłami, wyjazd na poligon może nie być taką prostą sprawą. Minister obrony Tomasz Siemoniak reklamuje wprawdzie od jakiegoś czasu nowe szkolenia, jakim mogą się poddać osoby podlegające obowiązkowi służby wojskowej. W teorii zapisy prowadzone są od początku marca.
W niektórych miejscach praktyka odbiega jednak od tego, co mówi minister. – Żadnych nowości nie ma. Dla osób, które wcześniej nie odbywały żadnego rodzaju służby wojskowej, nie ma nowych szkoleń. To jest tylko przekaz medialny, ktoś coś przekręcił - usłyszeliśmy w jednej z podkarpackich WKU.
Ochotnicy bez doświadczenia mogą się tam zgłaszać wyłącznie do służby przygotowawczej, do której rekrutacja funkcjonuje na tych samych zasadach, co przed 1 marca. – Trzeba mieć kategorię A i być osobą niekaraną. Do wniosku proszę dołączyć świadectwo ukończenia szkoły i dokumenty potwierdzające kwalifikacje. Będzie pan szkolony przez cztery miesiące, potem ewentualnie można się dostać do Narodowych Sił Rezerwy, ale to trudniejsze - powiedziała nam pracownica WKU.
źródło: Wyborcza.pl