
"Rodzice przedszkolaków i młodszych dzieci powinni przedstawić zaświadczenie o szczepieniach, zanim poślą swoje pociechy do placówek" – twierdzi krakowski radny dzielnicowy, który przygotował odpowiedni projekt uchwały w tej sprawie.
REKLAMA
Łukasz Wantuch z Krakowa przekonuje, że władze miasta muszą zareagować na to, że od 2011 roku czterokrotnie wzrosła liczba nieszczepionych dzieci. Wychodząc z założenia, ze to nie jest problem wyłącznie konkretnego dziecka, bo może ono zarazić inne przebywające w żłobku czy przedszkolu, postuluje taką zmianę przepisów, która zmusi rodziców do szczepień.
– Idea jest taka, żeby to było oficjalne zarządzenie prezydenta mówiące, że jak ktoś chce mieć dziecko w samorządowej placówce to musi być ono zaszczepione – tłumaczy radny w rozmowie z Radiem Kraków.
Czy to wykonalny pomysł? Krakowski magistrat zwraca uwagę, że ewentualne zmiany w kryteriach rekrutacji do placówek można zarządzić dopiero w przyszłym roku. Sceptyczny jest też dlatego, że przyjęcia do przedszkoli już wcześniej wzbudzały sporo kontrowersji. – Ledwo przetoczyła się debata publiczna o kryterium podatkowym. Niepotrzebne jest mącenie w tej sprawie, bo niczego więcej rodzice nie potrzebują jak spokoju – komentuje Filip Szatanik z Urzędu Miasta.
Projekt warto jednak odnotować, bo to kolejny pomysł na to, jak poradzić sobie z plagą antyszczepionkowców. Wygląda na to, że groźba kary finansowej nie jest zbyt skuteczna. Jak przypominaliśmy w naTemat, rodzic, który nie zaszczepi dziecka, musi liczyć się nawet z karą grzywny, w wysokości do 10 tys. złotych.
Źródło: Radio Kraków
