
Wart 1,17 mln dolarów sprzęt trafi w najbliższych tygodniach na Ukrainę. Chodzi m.in. o noktowizory, hełmy, sprzęt GPS i materiały opatrunkowe. Taką informację ogłoszono w dzień po wizycie brytyjskiego ministra spraw zagranicznych w Kijowie.
REKLAMA
– Armia ukraińska potrzebuje pilnie podstawowego wyposażenia – mówił Michael Fallon, brytyjski minister obrony w Izbie Gmin. – Wysyłamy do Kijowa sprzęt. A celem naszego działania jest zapobieżenie większej licznie ofiar po stronie ukraińskiej i polepszenie sytuacji w terenie.
To już kolejny gest, jaki w stronę Kijowa wykonuje Londyn. Kilkanaście dni temu Wielka Brytania zapowiedziała przecież wysłanie na Ukrainę także personelu wojskowego. 75 żołnierzy ma pomóc w szkoleniu wojsk ukraińskich w takich dziedzinach, jak zwiad, logistyka, taktyka piechoty czy pierwsza pomoc.
O planowanych dostawach sprzętu na Ukrainę poinformował ostatnio także rząd Finlandii. Z Helsinek do Kijowa pojadą tysiące laserowych dalmierzy. To urządzenia do określania odległości od nieprzezroczystego obiektu za pomocą promienia lasera. To także sprzęt, w który można wyposażać systemy kierowania ogniem i broń strzelecką.
Zdaniem Rosji takie działania są sprzeczne z ideą pokojowego uregulowania trwającego na terenie wschodniej Ukrainy konfliktu. Moskwa zarzuca też Finom naruszenie zasad międzynarodowej kontroli nad handlem bronią.
– To bardzo nierozważny krok ze strony fińskiego rządu – pisze w specjalnie wydanym w tej sprawie oświadczeniu rosyjskie MSZ. – Zwłaszcza teraz, gdy wskutek podjęcia niemałych wysiłków, zarysował się realny postęp stron w kierunku pokojowego uregulowania konfliktu ukraińskiego zgodnie z (…) ustaleniami zawartymi w porozumieniach mińskich.
Źródło: polskieradio.pl
