
Janusz Palikot zadeklarował w ubiegłym tygodniu, że w przypadku wojny nie chwyciłby za broń, by walczyć za Polskę. Postawa Palikota nie zaskoczyła Pawła Kukiza, który do sprawy wojny podchodzi w bardziej bojowy sposób. – Jestem gotów zginąć za Polskę – oświadczył kandydat na prezydenta.
REKLAMA
Podczas rozmowy z Moniką Olejnik muzyk podkreślił, że na froncie chciałby spotkać ministra obrony Tomasza Siemoniaka. Kukiz dał do zrozumienia, że obecna polityka MON nie cieszy się jego poparciem. Według niego Polska nie powinna „wychodzić przed szereg”, tylko działać w ramach NATO.
– Żadnego wysyłania instruktorów. To daje Putinowi pretekst do eskalacji. Kamizelki: tak; kałasznikowy: nie – oznajmił kandydat, który „nie skoczy z mostu, bo sobie jakiś Siemoniak tak wymyślił”.
Palikot nie chce walczyć
Zdecydowanym przeciwnikiem stawiania zbrojnego oporu jest natomiast Janusz Palikot, który uważa, że „lepiej się poddać, niż prowadzić wojnę”. – Nie walczę za kraj, nie pozwalam na rozlew krwi. (…). Nie można przelać ani jednej kropli polskiej krwi. Nie można pozwolić zburzyć ani jednego miasta. Za wszelką cenę trzeba utrzymać pokój – powiedział lider Twojego Ruchu Wirtualnej Polsce.
Zdecydowanym przeciwnikiem stawiania zbrojnego oporu jest natomiast Janusz Palikot, który uważa, że „lepiej się poddać, niż prowadzić wojnę”. – Nie walczę za kraj, nie pozwalam na rozlew krwi. (…). Nie można przelać ani jednej kropli polskiej krwi. Nie można pozwolić zburzyć ani jednego miasta. Za wszelką cenę trzeba utrzymać pokój – powiedział lider Twojego Ruchu Wirtualnej Polsce.
Palikot zapewnił jednak, że w razie napaści na Polskę nie uciekłby za granicę, tylko został i wzywał do czynnego, niezbrojnego oporu. Poseł nie jest przy tym zwolennikiem rozwiązania sił zbrojnych. Jego zdaniem armię należy rozwijać, ale tak, by uzyskać jeden element przewagi. Na więcej w rywalizacji z Rosją Polski nie stać.
– Co z tego, że sobie kupimy cztery łodzie podwodne i dwanaście samolotów? W porównaniu z Rosją i tak nie mamy szans –stwierdził Palikot. Według niego polskie wojsko powinno inwestować w „informatykę, cybernetykę, zakłócanie systemów dowodzenia wroga”.
– Do tego konieczna jest obrona przeciwrakietowa z Amerykanami. Bo inaczej będzie powtórka z II wojny światowej i Powstania Warszawskiego. Zniszczona Warszawa i ocean bezsensownie przelanej krwi młodych ludzi – zaznaczył kandydat na prezydenta.
źródło: Radio ZET
