
Po problemach z systemem informatycznym przygotowanym przez zewnętrzną firmę Państwowa Komisja Wyborcza zaczęła pracę nad własnym programem do zliczania i przesyłania wyników głosowania. Ale może nie zdążyć z nim na wybory parlamentarne, bo Ministerstw Finansów blokuje dodatkowe środki na etaty dla informatyków – mówi szef PKW Wojciech Hermeliński.
Brakuje nam jeszcze kilku osób, żeby [system informatyczny - przyp. naTemat] został profesjonalnie przygotowany. Są chętni do pracy, ale ustawa okołobudżetowa zamraża pieniądze na ich zatrudnienie. Podczas licznych rozmów z Ministerstwem Finansów napotkaliśmy silny opór. (...) Byłaby szansa zdążyć na dużo bardziej skomplikowane wybory parlamentarne. Resort nie chce przyznać 3 mln zł (...).
– A czemu nie zrobicie głosowania przez internet. Czemu nie można tak głosować w Polsce? – pyta Krawiec.
– Kwestia prawa wyborczego, zmiany ustawy i przygotowania infrastruktury – odpowiada Graś
– Czy wy może szacowaliście, że to jest jakiś elektorat pisowski?… – dopytuje jego rozmówca.
– To jest elektorat, o który nie ma się co bić. Albo nie chodzi, albo robi sobie jaja. Najbardziej jechaliby na tym palikotersi plus korwiniści, czyli te oszołomy co najbardziej żyją w internecie. Na przykład partia Gowina… – wyjaśnił Paweł Graś.
