
W powszechnej opinii nie ma gorszego systemu sądownictwa niż ten polski. Ale według badań Komisji Europejskiej jeśli chodzi o czas postępowań mieścimy się w unijnej średniej. Podobnie jak pod względem wydatków na sądownictwo i liczby sędziów.
Kiepsko jest ze sprawami upadłościowymi - trwają ok. trzech lat, co daje nam szóste miejsce od końca. (...) Zdecydowanie kiepsko jest też ze sprawami konsumenckimi: mamy czwarte miejsce od końca, w pierwszej instancji trwają 750 dni, w drugiej - 350. Komunikacja elektroniczna między sądem a obywatelem też wypada kiepsko - ósme miejsce od końca. (...) Ale to dane sprzed szerokiej informatyzacji sądów.
Zaufanie do sądów w badaniach CBOS w ostatnich latach waha się pomiędzy 20 i 40%. To bardzo mało, jeśli wziąć pod uwagę pozycję ustrojową sądownictwa, które w coraz większym stopniu zajmuje się ochroną praw obywatela (sprawy cywilne i rejestrowe) a w coraz mniejszym dolegliwym wymierzaniem sprawiedliwości (sprawy karne). Biorąc pod uwagę porównania międzynarodowe polski wymiar sprawiedliwości nie wypada gorzej pod względem podstawowych parametrów, takich jak: średni czas trwania postępowania, poziom zaległości itp. Czytaj więcej

