
Brytyjski premier David Cameron poinformował, że nie weźmie udziału w planowanych na 9 maja obchodach 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Wcześniej podobny komunikat wysłały do Moskwy Berlin i Warszawa.
REKLAMA
– To, kto będzie nas reprezentował w Moskwie, rozważymy. Weźmiemy przy tym pod uwagę trwającą dyskusję z Rosją, nasze zaniepokojenie jej działaniami. Nie sądzę jednak byśmy mieli plany udziału premiera w tej ceremonii – poinformowała rzeczniczka Davida Camerona.
Agencja Reutersa jednak zaznacza, że obchody w Rosji odbędą się dwa dni po wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii. Jej zdaniem zatem, Cameron nie byłby w stanie polecieć do Rosji nawet gdyby stosunki na linii Londyn – Moskwa były cieplejsze.
Do rosyjskiej stolicy nie poleci także niemiecka kanclerz Angela Merkel. Według nieoficjalnych źródeł, tu także przyczyną jest konflikt trwający na wschodniej Ukrainie. Dzień po uroczystościach, w towarzystwie Władimira Putina, Merkel złoży jednak kwiaty na grobie nieznanego żołnierza w Moskwie.
O tym, że 9 maja w Rosji nie będzie także polskiego prezydenta, rzeczniczka Bronisława Komorowskiego informowała już w zeszłym miesiącu. – Trudno wyobrazić sobie dzisiaj udział prezydenta w militarnej paradzie armii, która jest cząstką agresji rosyjskiej na Ukrainę – stwierdziła Joanna Trzaska-Wieczorek.
Dzień wcześniej, 8 maja, obchody zakończenia II wojny światowej odbędą się także w Polsce, na Westerplatte. Organizatorzy spotkania na polskim wybrzeżu zapewniają, że chcą przypomnieć nie tylko o udziale żołnierzy z Europy Środkowej i Wschodniej w walce z nazistami, ale także o tym, że klęska Hitlera i koniec II wojny światowej dla krajów naszego regionu nie oznaczała przecież wolności, a tylko początek nowego, komunistycznego reżimu.
Na liście gości są przywódcy wszystkich państw Unii Europejskiej. Wśród zaproszonych nie ma natomiast prezydentów Rosji i USA – Władimira Putina i Baracka Obamy.
Źródło: onet.pl
