Salafici i przeciwnicy islamu demonstrowali na ulicach Wuppertalu
Salafici i przeciwnicy islamu demonstrowali na ulicach Wuppertalu Fot. https://www.youtube.com/watch?v=UfreYYChimQ

W Wuppertalu na zachodzie Niemiec doszło do starć salafitów, czyli wyznawców radykalnego islamu, ze zwolennikami skrajnej prawicy. Policja rozdzielała obie grupy, a zamaskowani chuligani rzucali w demonstrujących i funkcjonariuszy butelkami i petardami.

REKLAMA
Napięcie w Wuppertalu wzrastało od kilku dni. Marsz zapowiedzieli działacze Pegidy, ruchu społecznego, który sprzeciwia się napływowi imigrantów z krajów arabskich do Niemiec. Z drugiej strony byli radykalni wyznawcy islamu, którzy w liczbie kilkuset osób manifestowali na ulicy. Do zamieszek doszło na obu manifestacjach. Neonaziści i chuligani zaatakowali policję, a część demonstrantów chciała sforsować policyjną barierę, która rozdzielała dwa obozy.
Funkcjonariuszom udało się opanować sytuacje. Policja zakazała Pegidzie przemarszu przez miasto, a potem rozwiązała wiec. Kiedy demonstranci nie chcieli zastosować się do poleceń, użyto armatki wodnej. Policjanci poinformowali, że "udało się zapobiec poważniejszym incydentom".
Wuppertal kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia to miasto znane z siły salafitów. Wielokrotnie dochodziło tam do incydentów związanych z działalnością islamskich radykałów. W ubiegłym roku salafici z koszulkami z napisem "Policja Szariatu" protestowali przeciwko sprzedaży alkoholu w sklepach. Regularnie namawiają też na ulicach do przejścia na islam.
Starcia radykałów z jednej i drugiej strony to w Niemczech nic nowego. W ubiegłym roku doszło do nich m.in. w Kolonii, wcześniej także w Bonn i Solingen.
W naTemat pisaliśmy o tym, czym jest Pegida, jak działa i czy naprawdę cieszy się dużym poparciem w społeczeństwie. "Nowe, lepsze Niemcy w wyobrażeniu zwolenników organizacji PEGIDA to nie tylko państwo zamknięte na imigrantów wojennych lub politycznych i masowo deportujące każdego, kto nie pasuje do schematu 'prawdziwego Niemca'. Członkowie ruchu PEGIDA za jeden ze swoich najważniejszych postulatów uważają jednocześnie powstrzymanie gender mainstreamingu" – pisał Jakub Noch.
Źródło: TVN 24