
Jeden z najbogatszych Polaków wyszedł przed szereg własnego środowiska i uderzył w przedsiębiorców. Twierdzi, że osoby wciąż narzekające na polską biurokrację to frustraci, którym się nie udało. Sam natomiast zapewnia, że w jego firmie nie ma ani jednej osoby z umową śmieciową. "Koledzy po fachu" nie zostawiają na nim suchej nitki. – Ośmieszył się – mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Z wypowiedzi Krzanowskiego wynika, że umowy cywilnoprawne to efekt bardziej lub mniej świadomego złego zarządzania. – Jak można doprowadzić do sytuacji, w której ktoś przez wiele lat pracuje w organizacji na umowach śmieciowych i nie jest ubezpieczony? – pyta Krzanowski.
Musimy dbać o miejsca pracy, które budują naszą przyszłość. Jeśli ktoś mówi, że ma biznes, który funkcjonuje tylko wtedy gdy pensja minimalna wynosi 1500 zł, to to jest biznes, który i tak upadnie.
Pierwsza dziesiątka rankingu przejrzystości podatkowej:
Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Arabia Saudyjska, Hongkong, Singapur, Irlandia, Bahrajn, Kanada, Oman i Kiribati. Czytaj więcej
Krzanowski się ośmiesza. Mówi rzeczy rażąco sprzeczne ze stanem faktycznym. Chyba, że rzeczywiście wie więcej niż wszyscy inni, którzy się tym zajmują.
Warto zwrócić uwagę, że twórca firmy Nowy Styl nie tylko wierzy w to, co mówi, ale też wprowadza te zasady w życie. Zatrudnia kilka tysięcy osób i – jak twierdzi – udaje mu się podpisać ze wszystkimi umowy o pracę. Jednak to, co z pozoru wygląda na żywy dowód realizmu proludzkiego sposobu zarządzania, nie musi udać się w każdym przedsiębiorstwie.
Niemożliwe jest, aby wprowadzić umowę o pracę w firmie usługowej, na przykład budowlanej, która przykładowo dostaje zlecenie na budowę kurnika co zajmuje jej trzy miesiące, a później kolejne trzy czeka na następne zlecenie. Kto miałby za to płacić? Ten człowiek nie rozumie elementarnych rzeczy.
Kazimierz Sedlak wyjaśnia, że w Stanach Zjednoczonych istnieje podział na white i blue collar workers. – Ci, którzy mało zarabiają, mają lepszą opiekę państwa, a ci, którzy dużo zarabiają w ogóle jej nie mają. Dostają pudło z rzeczami i do widzenia. Tym, którzy mało zarabiają i są biedniejsi, też należy się trochę więcej opieki – mówi naTemat.
Podział na białe i niebieskie kołnierzyki
Białe kołnierzyki - termin wywodzący się z anglosaskiej socjologii lat 50-tych, określający osoby wykonujące zawody, które nie wymagają pracy fizycznej. Odnosi się do pracowników umysłowych sektora publicznego, a także menedżerów, prawników, doradców, czy przedstawicieli handlowych. Nie obejmuje drobnych przedsiębiorców i przedstawicieli wolnych zawodów. W stosunku do osób wykonujących zawody wymagające pracy fizycznej stosowane jest określenie „niebieskie kołnierzyki”. Czytaj więcej
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl
