
– To bardzo ważny projekt, który powinien być jak najszybciej uchwalony – przekonuje Marcin Kierwiński, szef gabinetu premier Kopacz. Dodaje, że ustawę poprze większość klubu PO, w tym posłowie konserwatywni. Za projektem ma też głosować SLD, koła Ruchu Palikota oraz Bezpieczeństwo i Gospodarka, a także część posłów PSL.
REKLAMA
O tym, że Sejm ustawą o in vitro zajmie się na najbliższym, kwietniowym posiedzeniu, Kancelaria Premiera informowała też na Twitterze.
Kierwiński w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" informuje jednocześnie, że posłowie Platformy Obywatelskiej są zgodni co do tego, że sytuacja, w której brak jakichkolwiek regulacji w sprawie in vitro, dłużej nie może mieć miejsca.
Projekt zakłada m.in. powołanie specjalnych centrów leczenia niepłodności, obowiązkowe szkolenia dla kadr ośrodków in vitro. Metoda zapłodnienia pozaustrojowego ma być dostępna także dla par nie będących w związku małżeńskim. Zanim uzyska się do niej dostęp trzeba będzie jednak przedstawić dokumentację z przynajmniej rocznego leczenia niepłodności. Przygotowana przez PO ustawa zawiera też zakaz klonowania, tworzenia chimer i hybryd, sankcje karne za zniszczenie lub handel zarodkami. Jeśli oboje rodzice wyrażą na to zgodę, zarodki niewykorzystane mogą być mrożone i adoptowane.
Źródło: wyborcza.pl
