
Przyczyna? To coraz częściej problemy zarobkowe i presja bliskich. Polacy nie mogąc znaleźć pracy, która sprostałaby wymaganiom rodziny, decydują się na desperacką ucieczkę i rozpoczęcie drugiego życia. – Spore znaczenie maja tu także możliwości związane z otwarciem granic – mówi Aleksander Zabłocki z Fundacji ITAKA.
Ale nie chodzi tylko o sfrustrowanych dorosłych, bo – jak informuje ITAKA – w zeszłym roku wzrosła też, w porównaniu do lat ubiegłych, liczba zaginionych dzieci. Policyjne statystyki mówią o 8104 zaginionych w wieku 0-17 lat. Dziesięć lat temu takich przypadków było nieco ponad 4,7 tys.
Tu z kolei najczęstszą przyczyną są porwania rodzicielskie. Ich liczba rośnie zresztą regularnie od lat. W 2010 r. rodzicielskich porwań zgłoszono 21, rok później 27 a w całym 2013 r. takich przypadków było już ponad 350.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych jesienią 2014 r. informowało, że nad oszacowaniem realnej skali zjawiska porwań rodzicielskich w Polsce i oceną ewentualnych działań państwa w tej sprawie pracują już odpowiednie instytucje. Analizę przygotowuje m.in. Instytut Wymiaru Sprawiedliwości współpracujący z MSW.
– Prawo na pewno może pomóc, ale najważniejsze jest to, żebyśmy nauczyli się w końcu w dojrzały sposób rozwiązywać konflikty – oceniają psychologowie. – To ważne zwłaszcza w przypadku porwań krajowych, gdzie dodatkowo w grę nie wchodzą kwestie religijne i kulturowe, a odebranie dziecka matce czy ojcowi jest skutkiem wielkich, negatywnych emocji z którymi jako dorośli, mamy obowiązek sobie radzić.
W sumie w skali całego kraju w 2014 roku zgłoszono zaginięcie 20 845 osób. Rok wcześniej statystyki mówiły o 19 617 zaginionych.
Źrodło: gazetaprawna.pl
